23 kwietnia to Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. W Polsce obchodzony od 2007 r., a w Elblągu dziś po raz pierwszy. Celem jest promocja czytelnictwa i ochrona własności intelektualnej. Elbląską akcję z podtytułem „jarania się literaturą, a nie marihuaną” zainicjowało SLD. W samo południe.
- U Polaków średnio z czytaniem książek – stwierdziła Halina Kalinowska, członek zarządu Rady Miejskiej SLD w Elblągu. – Szczególnie wśród młodych, zafascynowanych Internetem. Stąd nasze włączenie się w akcję ogólnopolską prowadzoną przez Sojusz lewicy Demokratycznej. Przygotowaliśmy ponad 300 książek do rozdania elblążanom – kontynuowała. – W ofercie są lektury szkolne, bajki dla dzieci, powieści, felietony. Mamy też ciekawą książkę „Poznaj świat Apocalypto Mela Gibsona” oraz – myślę interesujący przewodnik – „Księga Elbląska”. Ważne przecież, by elblążanie znali historię swojego miasta. Ceny książek sięgają nawet 40 zł, fundusze na ich zakup przeznaczyła Rada Miejska SLD w Elblągu – zapewniała Halina Kalinowska.[fotor]
A jak sami elblążanie przyjęli dzisiejszą akcję? W dużej mierze ze zdziwieniem i … niedowierzaniem, że książki są oferowane za darmo.
- Nawet powieści rozdają? – mówili ze zdumieniem.
- A można po jednej z każdego tytułu? – chcieli wiedzieć.
- To ciekawa inicjatywa i bardzo cenna – przyznał pan Stanisław, który przypadkiem zauważył stoisko ulokowane przy ul. Robotniczej 26 (od strony ul. Ks. Osińskiego, na terenie zielonym przy siedzibie SLD). – Lubię czytać, ale nie zawsze stać mnie na zakup nowych książek. To w obecnych czasach luksus.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się „Księga Elbląska”. To trzeci tom przewodnika historyczno-krajoznawczego po Elblągu wczoraj i dziś.
Każda z rozdawanych dziś książek opatrzona została pamiątkową naklejką z hasłami: I love (serduszko) Elbląg” i „Książka zamiast marihuany”.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter