Roztargnienie przyczyną kłopotów

7
08.07.2015
Roztargnienie przyczyną kłopotów
fot. WS (arch. portEl.pl)
Policjanci interweniując kilkadziesiąt razy dziennie, a w ciągu weekendu nierzadko ponad 200 razy, spotykają się co jakiś czas z nietypową interwencją. Potrafi ona zaskoczyć, zastanowić, czasem nawet dać do myślenia, w jaki sposób przez roztargnienie możemy stracić wartościowe przedmioty.
I tak: pewnego handlowego dnia jeden ze sprzedawców na targowisku miejskim w Elblągu przez swoją nieuwagę pozostawił na stole portfel. Położył go wśród oferowanego do sprzedaży towaru. Po niedługim czasie zorientował się, że ktoś go stamtąd po prostu ukradł. W portfelu znajdował się dowód osobisty i nieduża suma pieniędzy.
   Innym przykładem, tym razem jak prawa fizyki mogą przyczynić się do utraty pieniędzy jest przypadek mieszkańca Tczewa, który gościł w Elblągu. Mężczyzna wybrał się do „wesołego miasteczka” i nie przewidział działania siły odśrodkowej jaka towarzyszy zabawie na karuzeli. W pewnym momencie była ona na tyle duża, że spowodowała wypadniecie portfela z kieszeni jego spodni. Portfel został przywłaszczony przez nieznaną osobę a gość lunaparku stracił łącznie 900 złotych.
   Zdarza się także, że przestępcy powodują niewspółmiernie większe szkody od wartości swoich „łupów”. Mężczyzna, który sforsował kłódkę w jednej z piwnic przy ul. Jaśminowej, a następnie wydostał z pomieszczenia rower nie cieszył się długo swoją „zdobyczą”. Chwilę później, gdy zabrał rower na światło dzienne stwierdził, że do niczego mu się on nie przyda i postanowił zostawić go przed blokiem.
   Inny złodziej, tym razem w szpitalu włamał się do automatu z kawą, ale nie po to by pozyskać gorący napój, a zgromadzone w urządzeniu pieniądze. Uszkodzenia jakie spowodował oszacowano na 2500 złotych, natomiast jego łupem padło… 18 złotych. W chwili zatrzymania sprawcy obu czynów będą odpowiadać za włamanie.
   Policjanci apelują, aby właściwie chronić swoje mienie. W życiu zdarzają się sytuacje, które trudno przewidzieć, jednak bardzo dużo z nich to przykłady roztargnienia i niefrasobliwości. Myślmy, przewidujmy i bądźmy czujni. Jeżeli widzimy podobne sytuacje upomnijmy osobę, powiedzmy jej o tym żeby lepiej schowała portfel, lepiej zabezpieczyła pozostawiony rower czy też zmieniła zabezpieczenie w piwnicy.
   
podkom. Krzysztof Nowacki oficer prasowy KMP w Elblągu

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

a jak wytłumaczysz to że w innych krajach jak Niemcy, Holandia, Norwegia rowery stoją na ulicy bez żadnego zabezpieczenia i nikt się o nie nie martwi ? Też roztargnieniem ? BUUUUUHAHAHAHAHAHA
Fircyk (2015.07.08)

info

3  
  1
Niech rzecznik od razu powie że im się robić nie chce bo takie błahe sprawy statystyki im tylko psują i są błyskawicznie umarzane z przyczyn nie wykrycia sprawcy.
Selenna (2015.07.08)

info

1  
  0
Fircyk - Piszesz głupoty, bo w Niemczech czy w Holandii jest już na tyle dużo imigrantów jak Ruskich, Rumunów, Jugoli. Albanów, Polaków i innych, że też muszą zabezpieczać rowery i to nawet bardzo, bo zmieniają swoich właścicieli - także nie pisz bzdur, bo nie jest to zgodne z prawdą. .. tak jak piszesz to może było wiele lat wcześniej dopóki nie było tam tak wielu "nowych przybyszów".
(2015.07.08)

info

2  
  2
Stara chrześcijańska jak i socjalistyczna tradycja wschodnia przewiduje i skutkuje powszechnym złodziejstwem jak i nieróbstwem – taki klimat………………………. .
AMalejużniekoniecznie (2015.07.08)

info

5  
  0
widocznie w tych krajach o których pisałem jeździsz tylko palcem po mapie. Tam są miasteczka rowerowe a stojaków z niezabezpieczonymi rowerami jest więcej jak ziemniaków na rynku. Emigrantom nie bardzo opłaca się kraść rowery bo to żaden biznes tam.
Fircyk (2015.07.08)

info

1  
  0
"fircyk"-twój poprzednik nie pisze bzdur. Znam to z własnego doświadczenia, jak mi ukradli rower z przed samego nosa. Tylko zdążyłem zobaczyć jego plecy. Pozdrawiam !!!
z.m (2015.07.08)

info

0  
  0
To było w Hamburgu przed marketem!!!
z.m (2015.07.08)

info

0  
  0