Po raz kolejny na elbląskim lotnisku odbywa się tradycyjny już piknik rodzinny. Dziś (6 lipca) od samego południa zarówno ci młodsi, jak i starsi mają okazję podziwiać sprzęt lotniczy czy modele samolotów, dla najmłodszych jest karuzela i dmuchany zamek, odbywają się także loty spadochronowe.
– Właśnie wróciłem z lotu nawigacyjnego, odbywamy pierwsze Zawody Nawigacyjne dla Osób Niepełnosprawnych, które udało się zorganizować m.in. dzięki wsparciu Elbląskiej Rady Konsultacyjnej Osób Niepełnosprawnych – mówił podczas festynu dyrektor Aeroklubu, Maciej Leśniewski. – W tym roku będziemy szkolić dziesięciu szybowników, którzy swoje pierwsze kroki stawiali właśnie przy okazji takiego pikniku. Opłaca się takie imprezy organizować właśnie dla uśmiechu tych najmłodszych, którzy z rozpromienionymi oczami patrzą na to, co jest tutaj i w powietrzu.
Od godz. 16 przewidziano również pokazy balonów w ramach XVII Świętojańskich Zawodów Balonowych, które przede wszystkim odbywają się w Pasłęku, ale także i w Elblągu.
– Teraz jest trochę za silny wiatr, ale myślę, że po godz. 16 będzie on słabł, balony wystartują, więc będzie na co popatrzeć – wyjaśniał dyrektor.
Tradycyjnie sporym zainteresowaniem, zwłaszcza tych najmłodszych, cieszą się wozy strażackie, a także policyjne. [fotor] – Zawsze odwiedzamy różnego rodzaju festyny, żeby zaprezentować sprzęt i możliwości Państwowej Straży Pożarnej, a także po to, aby mogli nas zobaczyć mieszkańcy, zwłaszcza dzieci – mówił mł. kpt. Piotr Woliński z elbląskiej JRG1. – One uwielbiają wchodzić do środka, robić sobie zdjęcia w hełmie, z różnego rodzaju sprzętem, ubierać się w umundurowanie strażackie. A dorośli ciekawi są pracy strażaka, zadają dużo pytań, wiedzą też, że to niebezpieczna praca, dziękują strażakom za ich trud.
W tym roku organizatorzy zrezygnowali z parkingu. Dla tych, którzy przyjadą rowerem albo przyjdą na lotnisko z kijkami nordic walking przygotowano konkurs, w którym nagrodą jest 30 minutowy lot wiatrakowcem.
– Mi festyn się podoba i to właśnie dlatego, że póki co nie ma tłumów – mówił pan Adam godzinę po rozpoczęciu. – Pogoda jest ładna, można pooglądać samoloty, modele, coś ciekawego. Trochę szkoda, że nie ma tego parkingu, ale przecież nie pada, można przyjść na piechotę, dla zdrowia.
– Bardzo się boję skoku, to mój pierwszy raz – mówiła pani Ola, która podczas festynu skakała ze spadochronem. – To prezent od znajomych i muszę przyznać, że jestem tak zestresowana, że nie zwracam uwagi na otoczenie.
Zakończenie festynu przewidziane jest na godz. 18.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter