Dwumetrowy płomień buchający z komina zauważyli sąsiedzi i wezwali pomoc. Pierwszy wóz straży zmuszony był wezwać wsparcie wozu z drabiną, z której to można było dopiero sięgnąć szczytu komina. [fotor]
Jak informują strażacy przyczyną pożaru była zalegająca sadza, która uległa zapłonowi. Płomienie nie przedostały się do wnętrza domu. Nikomu nic się nie stało.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter