O zaginięciu 22-latka policję w nocy powiadomił telefonicznie mężczyzna, który brał udział w imprezie na tzw. parkingu Smoki. Około godz. 9 elbląscy strażacy rozpoczęli poszukiwania ciała topielca. Znaleziono je cztery godziny później ponad 30 metrów od znajdującego się przy brzegu pomostu. 22-latek był bez ubrania. Wciąż trwają przesłuchania uczestników imprezy, jednak wszystko wskazuje na to, że był to nieszczęśliwy wypadek. Jest to pierwszy wypadek utonięcia w okolicach Elbląga tego lata.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter