Parowóz „made in Elbląg” powraca po 70 latach

22
30.09.2013
Parowóz „made in Elbląg” powraca po 70 latach
Ku Elblągowi zmierza kolejny pociąg specjalny z niemieckimi turystami, tzw. sonderzug. Każdego roku odbywa się kilka takich przejazdów, jednak ten ma być szczególny. Otóż pociąg prowadzony będzie dwiema lokomotywami parowymi – niemiecką 52 8079 i polską Ty42-107 (są to jednak parowozy tego samego typu). Co ciekawe, parowóz 52 8079 został zbudowany w roku 1943 w elbląskich zakładach Schichaua.
W poniedziałek 30 września, pociąg ruszy ze stacji Bydgoszcz Główna o 14.55 i przyjedzie do Elbląga o 17.17, po drodze zatrzymując się m.in. w Malborku (przyjazd 15.33, odjazd 16.40). W środę 2 października ruszy z Elbląga o 7.00 do Braniewa (przyjazd 8.15), a stamtąd odjedzie do Kaliningradu (prowadzony lokomotywą spalinową). W czwartek wyruszy z Braniewa o 10.00, by przez Frombork (10.44/10.56) i Tolkmicko (11.36/11.51) dotrzeć do Elbląga o 12.37, zaś o 14.39 odjedzie w dalszą drogę przez Malbork, Tczew i Pruszcz Gdański do Gdyni.
   Ciekawe, że to akurat Niemcy przyjadą pokazać nam, do czego służą linie kolejowe. Turyści z kraju autostrad, z kraju bmw, porsche i mercedesa – przyjeżdżają pociągiem. Ci, których przodkowie przez 100 lat mozolnie rozbudowywali infrastrukturę kolejową w Prusach Wschodnich. Zbudowali nie tylko połączenie Elbląga z Braniewem, Olsztynem i Gdańskiem, ale też całkiem zapomniane linie przez Myślice do Ostródy, przez Słobity do Ornety, Lidzbarka Warmińskiego i Bartoszyc i wiele innych.
   Przyjeżdżają do kraju, gdzie przez ostatnich 20 lat linie kolejowe są coraz bardziej zapomniane, opuszczone i zdewastowane. Gdzie likwiduje się kolejne połączenia, tłumacząc to mityczą nierentownością, a jednocześnie rozwija się indywidualną motoryzację, będącą najmniej ekonomicznym sposobem podróżowania wymyślonym przez człowieka. Odrzuca się też kolejne środki na rozbudowę kolei oferowane przez UE (nazbierało się już ok. 17-18 mld zł przez ostatnich siedem lat). Wreszcie, do kraju, gdzie samochód zdaje się być wręcz religią, zaś pociągi są z reguły nazywane „ciuchciami” i „kolejkami” – niejako dla ośmieszenia i pokazania ich „zabawkowej” roli. Pojadą trasą, którą wiedzie dziurawa niczym ser szwajcarski droga, od jakiegoś czasu zresztą rozkopana, co jednak nie skłania nikogo do „odkurzenia” zawieszonego połączenia kolejowego.
   Kolejna ciekawostka – parowóz zbudowany w Elblągu powraca tu po 70 latach. Zbudowany w halach, w których obecnie można najwyżej kupić wiejskie jajka albo kartofle, ewentualnie chińskie buty. Przyjeżdża do miasta, gdzie portale internetowe są bardziej zainteresowane londyńskim autobusem niż elbląskim parowozem.
   Zachęcam elblążan do sięgnięcia po aparaty fotograficzne i kamery, do przyprowadzenia na stację dzieci i pokazania im prawdziwych parowozów. Do pokazania środka transportu, który był szybki, wygodny i bezpieczny, ale nie utrudniał wam chodzenia pieszo po chodnikach waszego miasta i nie dewastował zieleni koło waszych domów. Niedługo, żeby zobaczyć jakąkolwiek kolej, trzeba będzie jechać do... Niemiec. Albo zajrzeć do zdjęć i filmów zrobionych w najbliższych dniach.
   
focista

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Świetny artykuł. Pozdrawiam
Czytelnik_MOBI_11264 (2013.09.30)

info

21  
  1
Nostalgia, nostalgia. Obawiam się jednego, czy tory kolejowe oparte na starych podkładach, na trasie Tolkmicko - Elbląg wytrzymają te kilkunastotonowe parowe "atrakcje".
Izydor (2013.09.30)

info

1  
  4
Tak, to bardzo charakterystyczne - stosunek obecnych "elblążan" do kultury materialnej i jej wytworów powstałych w Elblągu nie koniecznie po 1945 roku. Omnipotencja PKP i jej nieustająca permanentna równia pochyła to wynik a właściwie kompletny brak polityki transportu powszechnego i alternatywnego na każdym szczeblu tego dziwnego kraju, który bardziej zajmuje się dolnym zakończeniem pleców niż istotnymi potrzebami otaczającego nas realu.
MiejscowyAborygen (2013.09.30)

info

15  
  5
Aborygen Zamiejscowy to postać tragikomiczna !!!. Dobry Bóg poskąpił talentu literackiego - i otrzymaliśmy gawędziarza terenowego.
lunna (2013.09.30)

info

4  
  12
elblaskie pendolino
(2013.09.30)

info

12  
  1
teraz Schichau w grobie sie przewraca jak widzi ten dobrobyt elblazkowy
(2013.09.30)

info

13  
  1
A tak trochę na temat rozkoszna LUNNO. Bo ja i owszem literatem nie jestem i nie mam do tego pretensji, ale gdy widzę że argumenty schodzą na personalia zaczyna mi się to jedynie kojarzyć z serialem dla przygłupów lub gazetką ścienną na F. A tak w ogóle złapała „ Pani” co napisałem, czy mam tłumaczyć????
MiejscowyAborygen (2013.09.30)

info

15  
  2
a co na to minister nowak spec od zegarkow??? gdzie ta gelertowka oszuscie? a co z kolejami? Kolesie tuska to banda nierobow prezesow spolek pkp, kradnaca miliony przeznaczone na rozwoj polskich kolei, to stado okupantow, łotrow i szkodnikow ktorych nalezy deratyzowac jak szczury. a tusk i nowak twierdza ze wszystko jest ok i zmierza w dobrym kierunku!
turban (2013.09.30)

info

8  
  4
Z tego co pamiętam to paliwem w tym ustrojstwie jest węgiel, -więc jak to się ma do walki z zanieczyszczeniem atmosfery o czystość której tak usilnie walczą Niemcy!!!!
wungiel (2013.09.30)

info

0  
  6
Już wiem. Aborygen Zamiejscowy to postać przygłupawa. Już wiem.
(2013.09.30)

info

4  
  9