„Odcinam sznurek i wypuszczam na wolność”

50
16.06.2025
„Odcinam sznurek i wypuszczam na wolność”
fot. arch. prywatne
Od trzech lat pan Patryk pomaga miejskim gołębiom. Na swoim koncie ma ponad 150 uratowanych ptaków. - Zaplątują się w sznurki, żyłki lub w inne odpady pozostawione przez ludzi. Delikatnie chwytam, uspokajam, usuwam sznurek lub żyłkę i wypuszczam na wolność – mówi mężczyzna. Podkreśla, że w ten sposób ratuje zwierzęta przed cierpieniem, ponieważ podczas chodzenia sznurki zaciskają się na łapach, odcinając dopływ krwi i z czasem obumierają palce, a powikłaniem jest martwica. Zdjęcia.

Trudno wyobrazić sobie miasta bez ptaków. Lubimy sikorki, jeżyki, czy modraszki. Z gołębiami jest inaczej. Ich wizerunek nieco kuleje. Pan Patryk od trzech lat pomaga właśnie tym miejskim ptakom. Najczęściej możemy go spotkać na Starym Mieście, czy w okolicach elbląskiego pigalaka (my spotkaliśmy go właśnie tam). Odławia gołębie, które mają zaplątane sznurki na łapach i udziela im pomocy. Taki ptak nie jest w stanie wyswobodzić się sam, a ucisk sznurka powoduje nie tylko ból i cierpienie, ale często też martwicę nogi. Na swoim koncie pan Patryk ma około 150 uratowanych ptaków.

- Wszystko zaczęło się od zwykłego dokarmiania ptaków w parku, z czasem zacząłem zauważać skalę problemu i reagować. Opracowałem prostą metodę pomocy, opartą na obserwacji i doświadczeniu osób działających w innych miastach oraz na informacjach z tematycznych grup. Delikatnie chwytam ptaka, uspokajam go, usuwam sznurek lub żyłkę i wypuszczam na wolność. Nie zabieram ptaków do domu, nie podejmuję interwencji, których nie potrafię przeprowadzić bezpiecznie na miejscu. W ciągu ostatniego roku pomogłem około stu gołębiom – mówi pan Patryk.

W kilku miastach Polski działają grupy społeczników lub organizacje, które pomagają w podobny sposób miejskim ptakom, w Krakowie organizowana jest od lat, cyklicznie „Akcja Sznurek”, w którą chętnie włączają się mieszkańcy.

- Ja nie należę do żadnej organizacji i działam samodzielnie. W najbliższym czasie planuję rozszerzyć swoje działania na inne części Elbląga, ponieważ problem nie dotyczy tylko jednej lokalizacji. To, wraz ze zbieraniem porzuconych sznurków i żyłek, realnie pomaga i robi różnicę, daje mi dużą satysfakcję oraz motywuje – mówi mężczyzna.

 

„Odcinam sznurek i wypuszczam na wolność”
fot. arch. prywatne

Elblążanin podkreśla, że zdaje sobie sprawę z tego, iż przez wielu mieszkańców gołębie nie są lubiane, a jego pomoc tym ptakom może spotkać się z negatywnym odbiorem przez Internautów.

- To nie znaczy, że mamy pozwolić zwierzętom umierać w cierpieniu. Apelujmy, aby nie rzucać na ziemię nitek, żyłek, sznurków i innych przedmiotów, w które te ptaki mogą się zaplątać - dodaje pan Patryk.

 

Temat zagrożeń zdrowotnych płynących ze strony gołębi miejskich pojawia się często: w mediach, w postaci ulotek rozwieszanych przez administratorów budynków na tablicach informacyjnych, w mediach społecznościowych, na oficjalnych stronach organów państwowych – Dyrekcji Ochrony Środowiska czy Sanepidu.

- Niestety, większość zamieszczanych tam informacji jest nieprecyzyjna, jest półprawdami, lub jest wprost nieprawdziwa, zwłaszcza w świetle badań naukowych prowadzonych na świecie w ostatnich kilkunastu latach. Inne zamieszczane tam informacje znacząco wyolbrzymiają ryzyka zdrowotne płynące od gołębi, tym samym wprowadzając w błąd odbiorców tych informacji, a czasami nawet siejąc niepotrzebną panikę. Celem niniejszej publikacji jest zwięzłe zaprezentowanie wyników aktualnych badań naukowych nt. zagrożeń zdrowotnych płynących od gołębi, a tym samym przedstawienie obiektywnych, w miarę możliwości zobrazowanych ilościowo, faktów odnośnie tych zagrożeń - czytamy na stronie fundacji Chatka Gołębia.

 

Pełna treść publikacji Fundacji Chatka Gołębia w tym linku.

Anna Dawid

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Szkodniki
(2025.06.16)

info

31  
  40
Gołębie to szkodniki i i tak jest ich za dużo. Jak kilka zginie to nic zlego się nie stanie.
Myszołów (2025.06.16)
Panie Patryku jest Pan bardzo dobrym człowiekiem! Gratuluję i chylę czoła za to za Pan robi!
(2025.06.16)
Latające szczury
(2025.06.16)

info

23  
  42
Miejskie gołębie. Latające messerschmitty a odchody zalegają na chodnikach i oblepiają elewacje budynków.
(2025.06.16)

info

23  
  34
To jest plaga a nie miejskie gołębie...
(2025.06.16)

info

22  
  35
@Myszołów - Mówią, że z ludźmi jest tak samo.
sam_nie_wiem (2025.06.16)
Świetna i inicjatywa. Dołączam do apelu z prośbą, żeby żadnych śmieci nie rzucać na ziemię. To nasze miasto i to, jak wygląda, zależy od nas wszystkich.
(2025.06.16)
Mało istotne pomaganie tym szczurom ze skrzydłami. Tylko zaraze roznoszą. Pan Patryk raczej medalu nie zdobędzie, )
Joll (2025.06.16)
Powinno się pomóc takiemu latajacemu szczurowi, ale przy okazji powinno sterylizować żeby szkodniki się już nie mnożyły.
(2025.06.16)