Akcja gaśnicza trwała kilka godzin. Wzięły w niej udział m.in. jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej ze Starego Siedliska, Gładysz i Pasłęka. Na miejsce wezwano też pogotowie ratunkowe, bo jeden ze strażaków oraz dwoje gapiów stracili przytomność. Spalił się dach obory, dojarka, chłodnia oraz zwierzęta. Właścicielka wstępnie oszacowała swoje straty na 250 tysięcy złotych.
Jak informuje komenda policji w Braniewie, przyczyną pożaru mogło być niewłaściwe obchodzenie się z urządzeniami grzewczymi. Jeden ze strażaków ustalił, że w bezpośrednim sąsiedztwie obory były gotowane weki.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter