Nieuchronność mandatu

5
06.07.2011
Nieuchronność mandatu
Po trzech latach pracy w środę 6 lipca Parlament Europejski przyjął dyrektywę wprowadzającą ułatwienia w transgranicznym egzekwowaniu prawa dotyczącego bezpieczeństwa drogowego.
Wprowadzenie nowych przepisów umożliwi ściganie przestępstw i wykroczeń drogowych niezależnie od tego, w jakim państwie UE zostały one popełnione, i niezależnie od tego, w jakim państwie zarejestrowany jest pojazd, z udziałem którego doszło do popełnienia przestępstwa lub wykroczenia. Nowe regulacje, oprócz wprowadzenia narzędzi do skutecznego egzekwowania prawa, pełnić będą rolę prewencyjną, skutkującą wzrostem świadomości kierowców poruszających się po terenie UE o nieuchronności kary za naruszenie prawa w każdym z państw członkowskich.
   Dyrektywa przewiduje dla państw członkowskich 2-letni okres na transpozycję przepisów dyrektywy do krajowego porządku prawnego.
   Dyrektywa została przyjęta dzięki wycofaniu przez Grupę Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy poprawki dotyczącej tzw. „tabel zbieżności”, które były jedną z kwestii spornych między PE i Radą.
   W przeddzień głosowań w Parlamencie Europejskim do deputowanych apelował w imieniu Rady UE minister Cezary Grabarczyk: – Ta dyrektywa to wyraz troski o bezpieczeństwo naszych obywateli-użytkowników ruchu drogowego. I bardzo ważne jest, aby to porozumienie, które tak trudno było wypracować w trilogu, został doprowadzony do szczęśliwego końca.
   Było to pierwsze wystąpienie ministra Cezarego Grabarczyka, jako reprezentanta Rady UE, po objęciu przez Polskę Prezydencji w Unii Europejskiej.
   Minister zachęcał, aby ze względów proceduralnych nie zaprzepaścić wypracowanego w trilogu kompromisu. Przekonywał, że polska Prezydencja będzie dążyła do rozstrzygnięcia kwestii tabel zbieżności w sposób całościowy.
   
Justyna Mosoń, rzecznik Prezydencji

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Drogi budować tępaki i autostrady robić bez ograniczeń prędkości jak w Niemczech durnie !
Awers (2011.07.07)

info

0  
  0
Bez ograniczeń? Żeby jeszcze więcej durnych Polaków na drogach ginęło?
M-a (2011.07.07)

info

0  
  0
Samochody są po to, żeby przemieszczać się nimi szybko i wygodnie. Żadne ograniczenia nie podniosą bezpieczeństwa tak, jak dobre drogi. Jak ktoś ma do przejechania 300-400 km, a wlecze się za jakąś zawalidrogą, co to jest panem szosy i nie zjedzie na pobocze, 40-60 km/h, to nic dziwnego, że w pewnym momencie nerwy i brawura uderzają mu do głowy i wyskakuje na trzeciego. Zobaczcie co robią nasi rządzący, sygnał, obstawa i środeczkiem.
czub (2011.07.07)

info

0  
  0
40-60 km? lekka przesada; / ten kto ma ponad 150 koni pod maską uważa za zawalidrogę tego kto jedzie 100-120km/h i wyprzedza na trzeciego!
M-a (2011.07.07)

info

0  
  0
PS. Dla niedoinformowanych wszystkowiedzących - w Niemczech już od jakiegoś czasu mówi się o ograniczeniu prędkości na autostradach do 130 km/h (dziś możecie zobaczyć tam takie kwadratowe niebieskie tabliczki z białym "130" w środku - póki co to tylko sugestia dla kierowców) - to wystarczy za komentarz do powyższych. PS. Poza bezpieczeństwem chodzi też o oszczędność energii, bo jazda autem powyżej 100-130 km/h to bezsens z perspektywy zużycia paliwa. ehh. .. ileż to głupot można się naoglądać w komentarzach. ..
Kierowca bombowca (2011.07.07)

info

0  
  0