Nic śmiesznego…

17
10.05.2007
Nic śmiesznego…
110 Szpital Wojskowy (fot. Paweł Serocki).
Wczoraj około południa niemal wszystkie ogólnopolskie stacje radiowe i telewizje zajmowały się sprawą znalezionych w 110 Szpitalu Wojskowym w Elblągu dwóch „pluskiew”. Po kilku godzinach od ujawnienia tego faktu policyjni eksperci wydali jednoznaczną opinię - to, co dostali do zbadania, nie jest urządzeniem podsłuchowym, a jedynie jego atrapą.
Wydaje się, że w żaden sposób nie uspokoiło to zaniepokojonych „medyków z wojskowego”. Pytań i wątpliwości jest wiele, bo urządzenia te umieszczono w gabinecie psychiatry i psychologa na oddziale leczenia nerwic. Nawet domniemany fakt podsłuchu w szpitalu budzi nieufność pacjentów, którzy do lekarzy przychodzą po pomoc. W elbląskim szpitalu leczą się nie tylko cywile, ale także funkcjonariusze różnych formacji. - W gabinecie psychiatry ludzie mówią o wielu sprawach - mówi Rafał Łuczak, dyrektor NZOZ zajmującego się opieką psychiatryczną w 110 Szpitalu. - O chorobach, nałogach, przykrych zdarzeniach, których doznali. Takie informacje można wykorzystać do manipulowania czy szantażowania. Oczywiste pytanie jest takie, kto zostawił te przedmioty w pokojach, w których chory rozmawia z terapeutą? Po co to zrobił, nawet jeśli to tylko atrapy? Kto da gwarancję, że w innych miejscach nie ma specjalistycznych urządzeń podsłuchowych? Można to sprawdzić, ale wynajęcie firmy, która zawodowo zajmuje się taką działalnością, jest bardzo kosztowne. Specjaliści z policji mogliby zrobić w ramach swoich obowiązków, jeśli zapadłaby decyzja o prowadzenia śledztwa w takim kierunku. Policyjni eksperci z Wydziału Techniki Operacyjnej KWP Olsztyn twierdzą, że: „znalezione elementy nie były częściami składowymi urządzenia podsłuchowego - czytamy w komunikacie zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Przekazany policji „podsłuch” okazał się trzema bateryjkami połączonymi metalową obejmą. Urządzenie to nie mogło spełniać funkcji podsłuchowej i najprawdopodobniej są to elementy zabawki lub innego ogólnodostępnego urządzenia. Na tym etapie nie ma przesłanek wyczerpujących znamiona przestępstwa. Niewykluczone, że zostanie podjęta decyzja o przekazaniu znalezionych elementów ocenie biegłego.” Jeśli zdarzenie, które zajmowało tak wiele osób i wzbudziło tak wiele przypuszczeń, okaże się jedynie głupim żartem lub prowokacją to, jak dalej czytamy dalej w policyjnym komunikacie, „ewentualnemu sprawcy, zgodnie z kodeksem wykroczeń, może grozić kara grzywny, aresztu lub ograniczenia wolności.” Na koniec warto dodać, że lekarze z oddziału psychiatrii i leczenia nerwic 110 Szpitala są nie tylko specjalistami z zakresu medycyny. Są oni również - jako absolwenci Wojskowej Akademii Medycznej - dyplomowanymi oficerami Wojska Polskiego.
Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
chyba nalezy rozpoczać proces leczenia tych lekarzy, widze tu wyraźne objawy manii prześladowaczej, 3 bateryjki wygladaja wtedy jak podsłuch, a 4 bateryjki jak bomba atomowa, czas na leki najwyższy,
lekarz amator (2007.05.10)

info

0  
  0
No coz jak wiemy w gabinetach lekarskich czasem nie tylko leczenie jest tematem rozmowy.Jest kilku biegłych ktorzy nie stronia od łatwej kasy.Moze taki byl zamysl zakladajacych podsluchy ? Jak walczyc z kims kto dla paru banktotow zapomina po co konczyl studia?Chyba tak własnie,a uczciwi nie boja sie podsluchow.
wariat (2007.05.10)

info

0  
  0
Jakiemu lekarzowi podłożyć "pluskwe"? To proste - wystarczy popatrzeć na to stoi na parkingu. Może ci się boją najbardziej.
J23 (2007.05.10)

info

0  
  0
a mi se wydaje ze to byly jednak podluchy tylko teraz chce sie wycioeaszyc sprawe i zrobic kolzy ofiarne z lekarzy
(2007.05.10)

info

0  
  0
moze jakis specjalista w tej dziedzinie i zarazem prawnik napisze ciekawy artykuł na temat zamieszczania podsłuchów i kamer prywatnie w mieszkaniach (ale często wynajmowanych jak sie okazuje) a zarazem w pracy (wpływ na stan zdrowia osób, przebywających w lokalu bądź w pomieszczeniu codziennie), mam nadzieję ze jest ktoś taki kto wie cos o tym...
kontra1 (2007.05.10)

info

0  
  0
Myślę, że czas ku temu żeby pacjentów zamienić z lekarzami i dziennikarzami.Taka jest wiarygodność mediów /ogólnopolskich !!!/
wiesław (2007.05.10)

info

0  
  0
jak mi wszczepili czipa nadawczego pod skóre i podsłuchiwali mysli to lekarz udawał, że tam nic nie ma, a teraz z bateryjki robi podsłuchy, to wszystko jest sterowane z kosmosu, mówie wam,
wdzieczny pacjent (2007.05.10)

info

0  
  0
W Portelu jak jak zwykle najświeższe informacje. po 24 godzinach. Kiepsciutko wasza konkurencja byla szybsza. A tak poza tym niech mi ktos wytlumaczy dlaczego najpierw info jest w mediach ogolnopolskich a pozniej u nas nawet czasami 3 dni po fakcie. Cos kiepscy dziennikarze. Pozdrawiam Panią Mire
zyt (2007.05.10)

info

0  
  0
Lekarze się najedli strachu że te wszystkie zaświadczenia o niepoczytalności i wnioski do ZUS zostały nagrane ! To by się działo jak by się prokurator zapytał co to było w tych kopertach.
szpieg z GSu (2007.05.10)

info

0  
  0
Ale co już się do Kaczyńskich za to przykleiło to zostanie :-) Inwigilują , szpiegują ..... bla bla bla. Nawet Kwaśniewski podobno słyszy głosy i wydaje mu się że ktoś za nim chodzi . Pewnie to białe myszki.
szczurek (2007.05.10)

info

0  
  0