Najdłuższa trasa rowerowa w kraju zahacza o Elbląg

19
07.05.2015
Najdłuższa trasa rowerowa w kraju zahacza o Elbląg
W Jagodniku widać już pierwsze zarysy przyszłego Miejsca Obsługi Rowerzystów (fot. Hanna Skrobotun)
Prawie dwa tysiące kilometrów, spójne oznakowanie i miejsca, w których rowerzysta będzie mógł odpocząć – tak będzie wyglądała trasa, która łączy ze sobą pięć województw, w tym warmińsko- mazurskie. Jej fragment znajdzie się na terenie miasta, będzie można ją również znaleźć w okolicznych gminach.
Projekt Trasy Rowerowe Polski Wschodniej zakłada połączenie pięciu województw położonych na wschodzie jednym szlakiem rowerowym. Będzie on liczył dokładnie 1980 km, z czego 420 km to tereny województwa warmińsko- mazurskiego. Na tej trasie znajdzie się również powiat elbląski oraz Elbląg – razem ponad 48 km.
   Planuje się, że w ramach tego odcinka ok. 10 km ulegnie różnym zmianom – przebudowaną zostaną drogi gruntowe, powstaną wydzielone ścieżki dla rowerzystów i trzy kładki pieszo- rowerowe, a także przebudowany zostanie zniszczony most w okolicach Bażantarni.
   Projekt zakłada również, że każda część trasy będzie odpowiednio oznakowana, a co kilka kilometrów będzie można znaleźć Miejsca Obsługi Rowerzystów. Trzy z nich pojawią się na terenie Elbląga - jeden przy polanie położonej w Bażantarnii, kolejny przy wjeździe do Parku Dolinka na ul. Kościuszki, a trzeci już za rzeką Elbląg, przy ul. Stawidłowej. Rowerzyści w tych punktach znajdą zadaszoną wiatę, toaletę, stojaki na rowery i ławy do siedzenia razem ze stołami. MOR-y pojawią się również na terenie gminy Tolkmicko – w Suchaczu oraz w okolicach leśniczówki Nowy Wiek.
   Na razie Urząd Marszałkowski na wykonanie tego wszystkiego ogłosił przetarg, składanie ofert potrwa do 22 maja. Planuje się, że prace ruszą w czerwcu i zakończą w listopadzie.
   Z kolei w Jagodniku (gmina Milejewo) prace już ruszyły, widać już m.in. pierwsze zarysy przyszłego punktu dla rowerzystów. Jak informuje Urząd Marszałkowski te prace mają potrwać do połowy listopada i będą kosztowały 174 tys. zł brutto.
   Dwa tysiące kilometrów projektu Trasy Rowerowe Polski Wschodniej to koszt 274 mln zł, w województwie warmińsko- mazurskim na ten cel zostanie wydanych ok. 81 mln zł. Dokładnie 85 proc. wszystkich kosztów pokryją środki unijne, 10 proc. to dotacja z budżetu państwa, a pięć proc. to środki własne województw. Cała trasa ma być zakończona do końca 2015 r.
   
   Sprawdź na mapie, jaki będzie przebieg trasy.
   
   
mw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Zniszczony most. .. raczej mostek nad ciekiem wodnym. Piękne zakończenie szlaku na nieistniejącym promie. Chyba że coś w tej kwestii ma się zmienić.
(2015.05.07)

info

2  
  2
IMHO wybranie odcinka od jezioro Stare na wschód ul. Jelenia Dolina i na Łęcze zamiast od tego jeziora na północ do drogi leśnej od DW na Pagórki i dopiero kierunek Łęcze - jest mało szczęśliwe.
(2015.05.07)
a czemu nie w Bieszczady tylko do, ,scyzoryków, ,?
(2015.05.07)
żeby ta trasa nie wyglądała jak większość poza miastem że wbiją tabliczkę z rowerem na drzewie przy jezdni i już jest trasa rowerowa i sprawa załatwiona. Póżniej auta wyprzedzają na żyletki a TIRy zdmuchują rowerzystów z jezdni
niedzielny.rowerzysta (2015.05.07)

info

11  
  0
W d. .. ę sobie wsadźcie te ścieżki rowerowe, które przebiegają po drogach dla aut. Z dziećmi już nie skorzystam z takiej trasy, bo dookoła Elbląga co trzeci kierowca-patolog jeździ pijany. Co widać zresztą w innych Waszych artykułach dotyczących wypadków.
chorykraj (2015.05.07)

info

7  
  3
A kiedy ścieżka rowerowa na Mierzei. Na Helu maja - piekna rzecz a u nas przy 501 i 502 nawet pobocza nie ma!!!!!
(2015.05.07)

info

13  
  0
po co myśleć
(2015.05.07)

info

1  
  0
Ta trasa nie zahacza, ona de facto zaczyna się/kończy w Elblągu. To duży sukces i szansa na turystyczne ożywienie regionu!
azzarak (2015.05.07)

info

3  
  1
Jeszcze wiele lat musi upłynąć, aby projektanci a także użytkownicy "tras rowerowych na niby" zrozumieli przewrotność i wielką niedoskonałość tego przedsięwzięcia. Z założeń koncepcyjnych jak i projektowych wynika, że znakomita większość, bo około 80% tej trasy będzie prowadzona istniejącymi drogami kołowymi przewrotnie nazwanymi "ciągami komunikacyjnymi o małym nasileniu ruchu" a ciągi komunikacyjne tylko dla rowerów to dodatek do korzucha, bo nie wspomnę już o dość enigmatycznie potraktowanej infrastrukturze towarzyszącej. Decydentom i projektantom tego wiekopomnego dzieła zalecałbym wizytę na autostradach rowerowych Austrii lub bliżej trasach rowerowych Bornholmu, choć z założenia pomysł sam w sobie wydaje się być bardzo interesującym przedsięwzięciem, ale gdy biorą się za niego szewcy lub ludzie, których tyłek nie widział siodełka rowerowego – rezultat, jaki jest każdy widzi. A już kuriozum wydaje się być wspomniany początek (koniec) uwieńczony nie istniejącym promem na Nogacie.
AMalejużniekoniecznie (2015.05.07)

info

8  
  1
Czyżby w planach było zajechanie wszystkich podatkami by odechciało się mieć auto. Co po tych drogach dla rower9w skoro brak przy nich infrastruktury, kibelki, pola biwakowe, itd. Kiedy OC i karta rowerowa dla tych ecofantastów. Jakaś opłata za trucie środowiska siarkowodorem, metanem i CO2 mile widziana.
torpeda (2015.05.07)

info

2  
  6