Kolizja na Grunwaldzkiej, tramwaje nie jeździły przez godzinę
35-letni kierowca skody jechał al. Grunwaldzką w kierunku ul. Hetmańskiej. Jak powiedział policjantom, na skrzyżowanie wjechał na zielonym świetle, ale nie miał możliwości kontynuowania jazdy, ze względu na duży ruch, dlatego zatrzymał się przed torowiskiem. W tym momencie 27-letni motorniczy tramwaju uderzył w bok skody. Co ciekawe motorniczy również przekonywał policjantów, że sygnalizator pozwalał mu na dalszą jazdę.
W wyniku uderzenia skoda została ściągnięta przez tramwaj na chodnik i tam auto zablokowało się między lampą a tramwajem. Za skodą stał mercedes, któremu tramwaj urwał lusterko.
Na szczęście nikomu nic się nie stało i pomoc medyczna nie była potrzebna.
Policjanci pracujący na miejscu nie byli w stanie ustalić, kto zawinił w tym zdarzeniu, dlatego przeprowadzą dochodzenie. Przez około godzinę ruch tramwajów był wstrzymany, podobnie jak jeden z pasów na al. Grunwaldzkiej.