Sprawca wypadku w ciężkim stanie trafił do Szpitala Wojewódzkiego na oddział intensywnej opieki medycznej. - Pacjent ma rozległe oparzenia spowodowane kwasem siarkowym. poparzona jest głównie głowa i kończyny - mówi Wojciech Wenski, ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii. - Jest sztucznie wentylowany, walczymy o utrzymanie go przy życiu. Jeśli będzie poprawa, rozważymy przewiezienie rannego do specjalistycznego ośrodka leczenia oparzeń.
Drugi uczestnik wypadku ma mniej groźne urazy i nie ma zagrożenia jego życia. Istniało za to realne niebezpieczeństwo katastrofy ekologicznej w miejscu zdarzenia. Strażacy walczyli w rozlanym kwasem siarkowym. - Szacujemy, że do gruntu trafiło 3-4 metry sześcienne żrącej substancji - mówi bryg. Krzysztof Grygo komendant elbląskiej Straży Pożarnej. - Oceną zajmą się służby ochrony środowiska.
Kwas wyciekał z rozszczelnionych pojemników. Każdy, mieszczący po 1000 dm sześć. substancji, był uszkodzony.
Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter