Pieniądze z Funduszu miałyby trafić m.in. do tych związkowców, którzy zostali zwolnieni z pracy, a ich sprawy toczą się w sądach.
- Sprawy przed sądami toczą się bardzo długo, więc ten fundusz miałby zwolnionym z pracy związkowcom i ich rodzinom zapewnić pieniądze na życie - powiedział Kozłowski.
Zdaniem szefa elbląskiej Solidarności, pieniądze z tego funduszu mogłyby być przeznaczone także na opłacenie adwokatów, których elbląska Solidarność chciałaby zatrudnić, by reprezentowali przed sądem sześciu związkowców z Elzamu, którzy zostali oskarżeni o kierowanie nielegalnym protestem pracowników tego zakładu na przełomie 2000 i 2001 roku.
- Oczywiście tę sprawę jeszcze ustalimy wewnętrznie, natomiast ja osobiście uważam, że uzyskanie pieniędzy na ten cel z funduszu jest w pełni uzasadnione – dodał Kozłowski.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter