Tym razem nie w sobotę, a w poniedziałek 12 czerwca prezydenci Elbląga będą przyjmować mieszkańców w sprawach indywidualnych.
Prezydent Henryk Słonina oraz wiceprezydenci Witold Wróblewski i Marek Gliszczyński czekają na elblążan w poniedziałek 12 czerwca w godz. 15-17 w pokoju nr 210 Urzędu Miejskiego.
Pojde i pogadam z sznownymi prezydentami na temat wstydliwej dla nich sprawy portu - nie portu w Elblagu o jego kuriozalnym w tym wypadku uroczystym otwarciu 24 VI oraz o zapowiadanym na wiosne boomie inwestycyjnym. Wiosna sie konczy a ja boomu nie widzialem. Raczej widoczny jest boom wsteczny. Cikawe co oni mi na to odpowiedza.
A co moga odpowiedzeć?Ich czas juz sie skończyl,moim zdaniem tym panom powinnismy podziekować,sa inni,ktorzy maja lepsze pomysly na Elblag,Slonina moze cos zrobil dla miasta,ale jego pomocnicy to zwykle miernoty.
Bum inwestycyjny: Starówka, Ogólna, Obwodnica, hala widowiskowo-sportowa...itd. Poza tym co ma być w tym roku zrealizowane to będzie, jak np. stocznia jachtowa czy fabryka mebli w strefie.
Powyzszy, czyzbys Ty czleku elbalski - bylbys zadowoloby z tego co sie w okolo Ciebie dzieje? Jestes chyba ewenementem. Ja stracilem nadziej, no jestesmy kopani z kazdej strony, nic nam sie nie udaje. Moze w Tobie nadzieja.
Pan Prezydent szykuje dla tych dwóch /ha ha , ale bum ! / inwestorów specjalne uchwały zwalniające ich na wiele lat z podatków. Dlaczego zwykli elbląscy przedsiębiorcy tego nie mają ? - bo nie nazywają się pan W. ?
Jak was czytam to mnie mdli. Owszem są sprawy niedobre ale jest wiele rzeczy, które miastu wyszły na dobre. Ale najłatwiej jest krytykować i komuś pluć w twarz. Zadajcie sobie pytanie co TY zrobiłeś dla miasta? Wątpię czy cokolwiek. O tak, zaraz powie jeden z drugim, że nic nie można zrobić bo to , bo tamto. jestem jak najbardziej za krytyką ale wyważoną i ze spojrzeniem na wszystkie aspekty spraw. Ale sądzę, że co niektórych to przerasta.
Tyle wypowiedzi a na spotkanie to już wam odwagi zabrakło???? Tyle jest warte wasze słowo !!!! Ja tam byłem i widziałem, ale żadnego z moich prtzedmówców chyba nie było bo jakoś to spotkanie odbyło się w innej tonacji.