Była na prezentacji, teraz może stracić mieszkanie

55
22.08.2019
Była na prezentacji, teraz może stracić mieszkanie
Pani Danuta z "prezentami", przez które może stracić mieszkanie (fot. Michał Skroboszewski)
Historia pani Danuty z Elbląga powinna być przestrogą dla wszystkich, którzy biorą udział w prezentacjach, kuszących prezentami i „wyjątkowymi” produktami po „okazjonalnych” cenach. Dla 66-letniej kobiety może się ona skończyć utratą mieszkania. W piątek w elbląskim sądzie ma odbyć się jego licytacja...
Pani Danuta mieszka sama w 47-metrowym mieszkaniu na Zawadzie. Ma 66 lat i emeryturę w wysokości 880 złotych. - Po opłaceniu rachunków zostaje mi na życie niewiele ponad 100 złotych – opowiada elblążanka, która przez problemy z poruszaniem się i przewlekłą chorobę skóry rzadko utrzymuje kontakt z innymi ludźmi. Ucieszyła się więc, gdy dwa lata temu zadzwonił telefon z zaproszeniem na prezentację, na której pani Danuta miała otrzymać fajne prezenty...
   - Na pokazie byłam aktywna, odpowiadałam na pytania i za to – jak mi powiedzieli prowadzący – obdarowano mnie prezentami – masażerem, nożem kuchennym i poduszką. Kazali szybko podpisać pokwitowanie tych prezentów i z tym wszystkim odwieźli mnie do domu – opowiada pani Danuta. - Po trzech miesiącach dostałam dokumenty od nich i wtedy okazało się, że to nie były żadne prezenty, że ja mam za to zapłacić.
   „Prezenty”, warte jak się okazało 7,6 tys. złotych, do dzisiaj stoją nierozpakowane w przedpokoju, a pani Danuta może w piątek stracić mieszkanie. Jak do tego doszło? Dokumenty, które podpisała okazały się umową kupna na kredyt. Instytucja finansowa, która go udzieliła, domaga się spłaty długu, który przez dwa lata urósł do 20 tysięcy złotych. Uzyskała najpierw nakaz zapłaty od sądu elektronicznego w Lublinie, następnie tytuł wykonawczy i skierowała sprawę do komornika, który zajął mieszkanie pani Danuty, a na piątek, 23 sierpnia, wyznaczył termin licytacji w elbląskim sądzie. Mieszkanie wyceniono na 143 tysiące złotych, cena wywoławcza to zaledwie 107 tysięcy.
   - Chciałam zwrócić te wszystkie prezenty, nie otrzymałam do dzisiaj odpowiedzi z tej firmy. Gdy dzwonił bank, mówiłam że przecież mogą ode mnie zabrać te rzeczy, są nieużywane. Przecież nigdy bym nic nie kupiła, bo nie mam za co. Powiedzieli mi, że to prezenty, dlatego je wzięłam. Gdy już wiedziałam, że zostałam wrobiona, nie było się czym chwalić. Nie wiedziałam, gdzie szukać pomocy – przyznaje bezradnie pani Danuta, która nie ma nawet w swoim mieszkaniu większości dokumentów tej sprawy.
   
   Sąsiadka rusza na pomoc
   
Na szczęście w porę o problemach pani Danuty dowiedziała się Alicja Sobecka, prezes Stowarzyszenia Kobiet Aktywnych Fantazja na Zawadzie, która w imieniu stowarzyszenia Lazarus pełni funkcję tzw. przyjaznego sąsiada.
   - Uważam, że jest to straszna krzywda dla tej kobiety. Jest chora, nie ma rodziny, bo syn od wielu lat jest za granicą i nie utrzymuje kontaktu, nie radzi sobie sama. Pomagam jej, jak tylko mogę. Została wprowadzona w błąd na prezentacji, a teraz może stracić mieszkanie, które nie jest w ogóle zadłużone. Mam serdeczną prośbę do wszystkich ludzi, którzy mają jakąkolwiek moc sprawczą, by tej kobiecie pomogli. Zostało bardzo mało czasu, trzeba szybko działać – mówi pani Alicja, która w tej sprawie była wszędzie, gdzie tylko mogła – u rzecznika praw konsumentów, w Urzędzie Miejskim, prokuraturze i u komornika. Powiadomiła z pomocą urzędników lokalne media, które nagłaśniają tę sprawę.
Była na prezentacji, teraz może stracić mieszkanie
W pomoc pani Danucie włączyły się Alicja Sobecka (w środku) i Marzena Szlitter (fot. Michał Skroboszewski)

   - Choroba i te wszystkie doświadczenia się zsumowały, dlatego pani Danuta jest obecnie w kiepskim stanie. Jak tylko uda się powstrzymać tę licytację, zajmiemy się pomocą terapeutyczną – mówi Marzena Szlitter, psycholog z Lazaursa, która również włączyła się w akcję pomocy, przestrzegając innych: - Zanim cokolwiek podpiszemy na takich pokazach, powinniśmy to przeczytać, poprosić o pomoc kogoś innego. Poprosić o zostawienie dokumentów, by się z nimi dokładnie zapoznać. A najlepiej w ogóle nie brać w takich pokazach udziału, by nie dać się oszukać...
   
   Na razie nikt nie wpłacił wadium
   
Komornik, u którego byliśmy razem z dziennikarzami lokalnych mediów w sprawie pani Danuty, rozkłada ręce. - Wierzyciel podejmuje decyzje w tej sprawie, my działamy na podstawie wyroku sądu i wniosku wierzyciela, który jest dla nas wiążący. Nie mogę ujawniać szczegółów sprawy, bo obowiązuje mnie tajemnica zawodowa. Nie wiem, jakie jest zainteresowanie tą nieruchomością, która ma być wylicytowana. Każdy, kto chce wziąć w niej udział, musi wpłacić najpóźniej na dzień przed licytacją wadium. Do dzisiaj (rozmawialiśmy we wtorek – red.) żadne wadium nie wpłynęło. – powiedział nam Daniel Krzyżniewski, asesor komorniczy w Kancelarii Stanisława Kocemby, która zajmuje się sprawą mieszkania pani Danuty.
   Wierzycielem jest instytucja finansowa ze Szwecji – TF Bank. Wysłaliśmy do niej pytania mailem w tej sprawie, dotychczas nie dostaliśmy odpowiedzi. Szybko za to zadziałała elbląska prokuratura, która wszczęła dochodzenie w sprawie oszustwa.
   - W postępowaniu karnym poleciliśmy Komendzie Miejskiej Policji przesłuchać panią Danutę w charakterze świadka. Jednocześnie w ramach postępowania cywilnego, co jest szybszą ścieżką, robimy co się da, by nie doszło do tej egzekucji. Wystąpimy z powództwem przeciwegzekucyjnym i z wnioskiem do sądu o zawieszenie postępowania. Zgłosimy też, na podstawie art. 7 kodeksu postępowania cywilnego, swój udział w tym postępowaniu – zapowiedział Marcin Rost, zastępca prokuratora rejonowego w Elblągu. W środę pani Danuta była w prokuraturze, opowiedzieć o tym, co ją spotkało.
   
   Kara za oszukiwanie klientów
   
Firma, która „sprezentowała” pani Danucie przedmioty warte 7,6 tys. złotych to Exito z Opalenicy. Kilkanaście dni temu prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta nałożył na nią karę 4 milionów złotych za oszukiwanie konsumentów.
   „Exito zaprasza na pokaz wabiąc konsumentów obietnicą prezentu dla każdej osoby, która weźmie w nim udział. Co więcej, pracownicy spółki informują, że podczas prezentacji odbędzie się losowanie nagród. W rzeczywistości upominki nie istnieją, a wylosowana „nagroda” tak naprawdę jest płatna – pracownicy przedstawiają umowę jej zakupu – czytamy na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. - „Exito twierdzi, że konsumenci nie mogą zrezygnować z zakupów, ponieważ kupili produkty z promocji lub wyroby medyczne. Jest to niezgodne z prawem – każda osoba, która zawiera umowę na prezentacji, może odstąpić od zakupu w ciągu 14 dni.
   - Nie ma taryfy ulgowej dla firm, które oszukują seniorów. Celem Exito była jak największa sprzedaż metodami sprzecznymi z prawem. Nie znalazłem w tym przypadku żadnych okoliczności łagodzących, dlatego nałożyłem wysoką karę. Jest to do tej pory najwyższa kara za pokazy. Mam nadzieję, że to będzie lekcja dla nieuczciwych przedsiębiorców –mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.
   Z firmą Exito nie udało nam się skontaktować. W internecie można znaleźć informację, że ta spółka jest w likwidacji...
   
Rafał Gruchalski

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
nazwa tej FIRMY!!!!! imiona i nazwiska prowadzących
kat-ol (2019.08.22)
Państwo bezprawia wstyd wstyd wstyd
(2019.08.22)

info

55  
  0
Z chęcią napisałbym brak słów, ale bardziej stosowne to " w głowie się nie mieści. Uprzedzam od razu przed hejtami na komornika, ponieważ niestety jest on organem egzekucyjnym, czyli wykonuje a nie bada czy wykonanie jest stosowne, od tego jest Sąd i pewnie był pewnie Śąd w Lublinie, który w postepowaniu uproszczonym wydaje tytuł egzekucyjny, a później klauzule wykonalności - a bada tylko na podstawie dokumentów dostarczonych przez wierzyciela. Ale jest w tej historii więcej smutnych rzeczy 100 zł na życie, na miesiąc? Dobrze, że chociaż prokuratura ruszyła się w tej sprawie, a firma po likwidacji otworzy się jako nowa spółka i kary od UOKIK nie zapłaci, bo nie będzie majątku. .. Dlatego przestroga przed podpisywaniem na szybko, ale również jezeli czegoś nie wiecie to nie walczcie sami zawsze znajdzie się ktoś kto udzieli pomocy, nawet prawnej, nie czekajcie na ostatnią chwilę bo w takich postępowaniach lecą terminy i ciężko jest cokolwiek później odkręcić. Swoją drogą koszmarny obraz stanu naszego kraju na wielu poziomach, prawnym, społecznym, moralnym, gospodarczym itp. itd. .. .
dsffew (2019.08.22)

info

46  
  0
teraz nazywają się FOR HEALTHY AIR, Sp. z o. o. ul. 5 Stycznia 35; 64-330 Opalenica
szeryf777 (2019.08.22)

info

55  
  0
Kocemba po trupach dla kasy zrujnuje wszystkich.
Realistyczny (2019.08.22)

info

16  
  12
Do mnie dzwonili parę razy i w końcu nawyzywalem ich od różnych
Montegro@ (2019.08.22)

info

15  
  0
Jak ktoś daje Tobie coś za darmo to sprawa natychmiast ŚMIERDZI !!! Ludzie ! Niech Was nie zaślepia chciwość ---- przykład sztandarowy = Amber Gold :)
Nic za darmo (2019.08.22)
ciekawe jak długo jeszcze przepisy będą pozwalały na "sprzedaż metodami sprzecznymi z prawem"
(2019.08.22)

info

30  
  1
Ludzie pomóżcie, działajcie zróbcie coś!!. .By synuś, którego nie obchodzi co się dzieje z jego własną matką kiedyś mógł liczyć na jakiś spadek. A z pewnością kiedy będzie trzeba to się zainteresuje tym co mu skapło.
(2019.08.22)

info

15  
  6
Potem bonzowie takich firm dumnie jeżdżą nowymi bmw. Wciskają ludziom śmieci warte może z 3 zł za setki zl.
Agall (2019.08.22)

info

23  
  0