Błoto po kolana, piasek w zębach i adrenalina, która dodaje skrzydeł

9
14.02.2015
Błoto po kolana, piasek w zębach i adrenalina, która dodaje skrzydeł
Ostro trenują: od lewej Bartosz Szenderłata, Aleksander i Mieszko Gotkowscy (fot. Witold Sadowski)
Motocykle warczą, błoto chlapie spod kół, a oni pokonują zakręty, drewniane kłody, opony, wzbijają się w powietrze. To ich odskocznia (i to dosłownie) od codziennych spraw. Rybak, policjant i uczeń. Łączy ich pasja - jazda motocyklami offroadowymi. Na tym polu odnoszą sukcesy, niektórzy tak, jak Mieszko Gotkowski, nawet w zawodach rangi mistrzostw Polski. Zobacz fotoreportaż z toru.
Mieszko Gotkowski, który na co dzień zajmuje się rybołówstwem, ma duże doświadczenie na torze. Jeździ od 24 lat.
   - Historia ze sportem zaczęła się w Gdańskim Auto Moto Klubie – opowiadał nam podczas wcześniejszego spotkania. - Poszedłem do liceum w Gdańsku, bo w tym mieście działał klub, wówczas największy w Polsce, który miał największą kadrę zawodników, najwięcej motocykli (śmiech). Chodziło się na tor na granicy Gdyni i Sopotu, który powstał na terenie po starej żwirowni, gdzie od 1991 r., przez dziesięć lat, odbywały się mistrzostwa świata w motocrossie. To był tor – legenda. Skoki miały swoje ciekawe nazwy: test samuraja albo jeden z największych skoków na świecie - lot mewy. Był też skok do morza, bo gdy na motocyklu wzbijało się w powietrze, było widać morze.
   Na swoim koncie ma zdobycie Pucharu Polski w Cross Country 2011 r., czołowe miejsca w mistrzostwach Polski w poszczególnych rundach. Największy sukces jednak osiągnął w 2014 r. - wicemistrzostwo Polski w enduro. Jest też członkiem kadry narodowej w rajdach enduro na rok 2015.
   Sezon rozpocznie się w kwietniu, ale Mieszko już trenuje na torze w Ogrodnikach.
   - Nie mamy jeszcze ustalonego kalendarza, ale myślimy o serii rund do mistrzostw świata, ewentualnie do mistrzostw Europy – zdradza zawodnik Parafialnego Klubu Sportowego Korona Elbląg (tak, tak parafialny klub ma sekcję motocrossu, 16 zawodników, w większości z Trójmiasta).
   Mieszko Gotkowski zaczynał od motocrossu, później były starty cross country, teraz celuje w rajdach enduro i hard enduro.
   Pasją do tego sportu zaraził syna, 13-letniego Aleksandra, który jeździ od roku, zdążył już na torze złamać rękę i odnieść kilka mniej dotkliwych kontuzji, ale się nie poddaje.
   Na torze w Ogrodnikach spotkaliśmy także Bartosza Szenderłatę, elbląskiego policjanta, który w czasie wolnym oddaje się motocrossowej pasji. Jak sam przyznaje, jego przygoda z motocyklami zaczęła się w dzieciństwie.
   - Jeździłem od dziecka,WSK-ami, MZK-ami, "Komarkami", potem szybszymi motorami na asfalcie – mówi sympatyczny policjant. - Od 4-5 lat ścigam się motorami motocrossowymi.
   Z sukcesami: piąte miejsce w Pucharze Polski, a w zawodach amatorskich zdobywał miejsca na podium.
   - Ale celuję w Puchar Polski – przyznaje Bartosz Szenderłata. - W tym roku planuję start w pucharze i w zawodach hard enduro w Rumunii.
   Sportowcy plany mają ambitne, trenują ostro, każdą wolną chwilę spędzają na torze, pokonując przeszkody takie, jak drewniane kłody czy opony. W życiu poza torem przeszkodą w startach są pieniądze, a raczej ich brak. Dlatego szukają sponsorów, zawiązali też stowarzyszenie, dzięki któremu chcą pozyskiwać fundusze na rozwijanie swojej pasji.
   - Jest to stowarzyszenie, do którego będą mogły należeć osoby z zewnątrz, za darmo będą mogły skorzystać z motocykla, z toru i pomocy mechanika – mówi Bartosz Szenderłata. - Stowarzyszenie już zostało założone tylko czekamy na środki. Właśnie czekamy na decyzję w sprawie przyznania środków unijnych. W ten projekt mocno zaangażował się przedsiębiorca z Elbląga, Łukasz Lasota, który już sam też jeździł na torze. Kiedyś na takiej zasadzie działał Auto Moto Klub Gdański – przypomina Szenderłata. - Jeździły w nim osoby z zewnątrz, które nie miały funduszy, ale to pomaga zauważyć talenty w tym sporcie. Mam nadzieję, że nam też się uda.
Błoto po kolana, piasek w zębach i adrenalina, która dodaje skrzydeł
Mieszko Gotkowski (fot. WS)
Mieszko Gotkowski przyznaje, że o ile z treningami, z torem, czy z serwisowaniem motocykli jakoś sobie radzą, o tyle wyjazdy na zawody to duży wydatek. - Przydaliby się sponsorzy – mówi wicemistrz Polski w enduro.
   Zawodnicy chcą rozbudować tor w Ogrodnikach.
   - Obecnie tor ma długość 1300 m, ale chcemy go rozbudować do ok. 2 km – mówi Bartosz Szenderłata. - To jest tor motocrossowy, ale zostanie powiększony o elementy toru super enduro.
   Chcą też na tym torze, po raz pierwszy, zorganizować zawody dla amatorów.
   - Mamy cichą nadzieję, że uda nam się zorganizować w tym roku serię zawodów dla amatorów przy pomocy Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Elblągu – mówi Mieszko Gotkowski. - Mamy nadzieję, że zapoczątkujemy serię zawodów, w których będzie mógł zmierzyć się każdy.
   
Agata Janik

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Wielka pasja, pełen podziw i gratulacje. Z przyjemnością zobaczył bym takie " jazdy " pozdrawiam motocyklista " szosowy "
kki (2015.02.14)

info

11  
  1
Pasja pasją nie zapomnijmy że w dzisiejszym świecie aby sie spełniach trzeba mieć pieniądze na te pasje.
Balrogos (2015.02.14)

info

11  
  1
Mieszko jak to Mieszko. Kiedyś na kobyle, dzisiaj na motórze ale pasja fajna. Sam latam na 2oo.
Janek.od.czołgu (2015.02.14)

info

2  
  0
Super pasja chlopaki! Powodzenia w realizacji marzen!
fmx (2015.02.14)

info

7  
  1
Fanny sport, ale nic mnie tak nie wkur....a jak pseudocrosowiec pierdzi tym swoim motorkiem tam gdzie nie powinien, np w lesie
hgf (2015.02.15)

info

2  
  0
Każda, jakakolwiek pasja byle by nie siedzenie przed tv lub kompem i narzekanie. Czy to szachy, czy wyścigi, czy balet, czy skoki do wody, cokolwiek. Ruszcie tyłki bo nie potrzebne są pieniądze aby mieć pasję. To takie lekarstwo idealne na złe dni :)
HOMZ (2015.02.15)

info

6  
  1
Może zrobić jakiś tor w Elblągu lub koło miasta? Na przykład na Modrzewinie - tam i tak same łąki.
(2015.02.15)
Zapraszam na Modrzewinę, może nie takie hopki i bandy, ale jest dużo różnorodnego terenu. Jeździmy dual sportami, crossami, trialami, quadami, zajeżdżają również dwuślady.
(2015.02.15)
Jeżdze od sierpnia, to jest dużo trudniejsze niż się tylko patrzy, mają "jaja" chłopaki.
(2015.02.15)

info

3  
  0



Reklama X