Do zdarzenia doszło pod jednym z bloków przy ul. Czerniakowskiej w pobliżu elbląskiej gazowni. Auto należało do młodego mężczyzny, który przez okno pokoju swojej dziewczyny dostrzegł jasną łunę na zewnątrz i usłyszał śmiechy ludzi. Po nieudanej próbie stłumienia ognia na własną rękę, wezwano straż pożarną, która w asyście policyjnych radiowozów ugasiła pożar. Strażacy podejrzewają, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Wskazywałoby na to jednoczesne pojawienie się ognia z przodu i z tyłu samochodu.[fotoc]
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter