Wybrany wątek opinii
Niestety Schronisko w Elblągu również i mi odmówiło pomocy, gdy ich potrzebowałam. W budynku były uwięzione 3 nietoperze (przypomnę, ze jest to gatunek ściśle chroniony). Sama nie mogłam ich złapać. Gdy zadzwoniłam do schroniska to uslyszalam, że oni się tym nie zajmują i nie posiadają odpowiedniego sprzętu (siatki na kiju nie mają???) więc nie przyjadą. Na ratunek przyjechała Pani z Jelonek- prawdziwa miłośniczka zwierząt.
Do moderacji
Odpowiedz
17
5
Mialam podobna sytuacje. Na srodku starego miasta znalazlam piskle jakiegos dzikiego ptaka. Zadzwonilam oczywiscie do schroniska to stwierdzili ze sie tym nie zajmuja i sama wzielam pisklaka i zawiozlam do nadlesnictwa. Gratulacje. Jak dzwoni sie i zglasza blakajacego sie pasa po ulicy to prosza o zlapanie go i przywiezienie. Taka smutna prawda.
Do moderacji
Odpowiedz
11
0
@M. - Zgodnie z obowiązującymi w naszym kraju przepisami tylko podmioty uprawnione - posiadające upoważnienie dyrektora ochrony środowiska, mogą udzielać pomocy zwierzętom chronionym. Schronisko dla bezdomnych PSÓW i KOTÓW nie posiada takich uprawnień i nie ma możliwości ich zdobycia. Zajmują się tym wyspecjalizowane ośrodki rehabilitacji zwierząt. Dlatego schronisko nie mogło pomóc, a ośrodek w Jelonkach mógł i pomógł.
Do moderacji
Odpowiedz
2
0
@M. - Pracownicy nie mają uprawnień do odłowu dzikich zwierząt, gdyby uszkodzili nietoperka to wtedy odpowiadali za to prawnie.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0