UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Mialam podobna sytuacje. Na srodku starego miasta znalazlam piskle jakiegos dzikiego ptaka. Zadzwonilam oczywiscie do schroniska to stwierdzili ze sie tym nie zajmuja i sama wzielam pisklaka i zawiozlam do nadlesnictwa. Gratulacje. Jak dzwoni sie i zglasza blakajacego sie pasa po ulicy to prosza o zlapanie go i przywiezienie. Taka smutna prawda.

Gabrysia