Wybrany wątek opinii
Nie chcę bronić kierowcy, bo jeśli rzeczywiście wyprzedzał lub omijał inny pojazd na przejściu, to nie ma dla niego wytłumaczenia, ale mam wrażenie, że im więcej ostatnio wypadków, tym bardziej piesi pewnie wchodzą na przejście. A przecież jest ślisko, szaro, kierowca nie ma radaru w oczach i może zdarzyć się że w porę nie wyhamuje, gdy pieszy wejdzie mu pod koła. Dokładnie tak miałem przedwczoraj wieczorem na Sienkiewicza - jadę ok. 40km/h za nauką jazdy, jest ciemno, ślisko, a tu nagle między mnie a lekcję włazi bezpośrednio pod koła jakiś koleś ubrany cały na czarno i jakieś pokazówki na pasach urządza machając łapami bo on miał ochotę przejść między naszymi samochodami i ja muszę zatrzymać się w miejscu, bo on tak chce. Co trzeba mieć w głowie żeby tak się zachowywać? I później będzie się taki dziwił i rozpowiadał wkoło że nikt go przepuścić nie chce - nic dziwnego, że takiego nikt nie chce przepuszczać. Ludzie, błagam, myślcie trochę!
Do moderacji
Odpowiedz
5
0
@Andrzeju - Hm, a mnie się zdawało, że kierowca ma obowiązek zwolnić przed przejściem dla pieszych a jeżeli ktoś wydaje się wchodzić na pasy to bezwzględnie należy się zatrzymać. .. ? Mnie uczono na kursie, że pieszego należy traktować jak ślepego, głuchego i upośledzonego, który nie wie, co oznacza np. pomarańczowe migające światełko w samochodzie.
Po co te dywagacje ? Pieszych należy przepuszczać, traktować ich z ograniczonym zaufaniem a starszy pan 65letni popełnił ewidentny błąd, wynikający zapewne z połączenia nadmiernej pewności siebie, rutyny i braku myślenia oraz koncentracji uwagi.
Do moderacji
Odpowiedz
4
0
Oj, sporo przesadzasz, kolego. Jeśliby na prawdę byłoby trzeba traktować wszystkich pieszych jak głuchych, ślepych i upośledzonych, to nie byłbyś w stanie nawet samochodem na ulicę samochodem wyjechać, gdyż w każdej chwili jakiś pieszy mógłby Ci z chodnika wskoczyć pod koła. Dlatego współżycie takiej ilości ludzi w różnych grupach (piesi, rowerzyści, kierowcy motocykli, samochodów itd. ) MUSI być uporządkowane jakimiś choćby prostymi zasadami, bez których życie w mieście byłoby niemożliwe. I jedną z takich zasad jest ta, że po zmroku, będąc ubranym na czarno, nie włazi się się kierowcom pod koła, o tym już dziecko w przedszkolu doskonale wie. I o ile oczywiście kierowca ma przed pasami obowiązek zachować szczególną ostrożność, o tyle pieszy też taki obowiązek ma i nie może powodować zagrożenia dla siebie i innych (nagłe hamowanie na słodkiej powierzchni może doprowadzić do np. potrącenia innych osób). Dlatego powtórzę jeszcze raz - ludzie myślcie. Nikt z nas - czy to pieszy, rowerzysta czy kierowca - nie jest sam na drodze i musimy się nawzajem szanować. Przemyślcie to proszę.
Do moderacji
Odpowiedz
4
0
@Andrzeju - Tak, słodkiej nawierzchni :) Piszę z telefonu i tu słownik uważa, że wie lepiej ode mnie co chcę napisać :) Oczywiście nisko być "śliskiej nawierzchni".
Do moderacji
Odpowiedz
0
0
@Andrzeju - Zgoda, masz rację - wszyscy powinni myśleć i mieć ograniczone zaufanie do pozostałych, ALE i od siebie powinni wymagać tegoż myślenia właśnie, bo inaczej będzie stale przyganiał kocioł garnkowi, a sam smali. ..
Do moderacji
Odpowiedz
0
0