UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Oj, sporo przesadzasz, kolego. Jeśliby na prawdę byłoby trzeba traktować wszystkich pieszych jak głuchych, ślepych i upośledzonych, to nie byłbyś w stanie nawet samochodem na ulicę samochodem wyjechać, gdyż w każdej chwili jakiś pieszy mógłby Ci z chodnika wskoczyć pod koła. Dlatego współżycie takiej ilości ludzi w różnych grupach (piesi, rowerzyści, kierowcy motocykli, samochodów itd. ) MUSI być uporządkowane jakimiś choćby prostymi zasadami, bez których życie w mieście byłoby niemożliwe. I jedną z takich zasad jest ta, że po zmroku, będąc ubranym na czarno, nie włazi się się kierowcom pod koła, o tym już dziecko w przedszkolu doskonale wie. I o ile oczywiście kierowca ma przed pasami obowiązek zachować szczególną ostrożność, o tyle pieszy też taki obowiązek ma i nie może powodować zagrożenia dla siebie i innych (nagłe hamowanie na słodkiej powierzchni może doprowadzić do np. potrącenia innych osób). Dlatego powtórzę jeszcze raz - ludzie myślcie. Nikt z nas - czy to pieszy, rowerzysta czy kierowca - nie jest sam na drodze i musimy się nawzajem szanować. Przemyślcie to proszę.
Andrzeju