Wybrany wątek opinii

Urodziłem sie w Elblągu. Siedze w UK od ponad 10 lat. Pracuje w hurtowni spożywczej 37.5godziny tygodniowo (7.5 godziny dziennie) jako operator wózka widłowego I dostaje 1500 GBP. Z czego połowa idzie na opłaty (w tym kredyt hipoteczny - 120m2 dom plus 2 auta -10 i 7 letnie) druga połowa kompleksowe zakupy - jedzenie i inne fanaberie (dla 4 osobowej rodziny) plus rozrywka (Kino, basen, piłka nożna, wypady róznego rodzaju). Żona pracuje na pół etatu 20 godzin tygodniowo -800 GBP - odkładamy: na letnie wakacje w Polsce (Bałtyk I polskie góry - na przemian co drugi rok) oraz późno-jesienny wypad na Kanary (przeważnie). Kocham Polske, kocham Elbląg. Swojej dwójce dzieci urodzonym w UK zaszczepiłem ducha patriotyzmu. Kazdego roku wydaje troche forsy na wakacjach w PL, jednak nawet Brexit nie zacheci mnie do stałego powrotu do domu. Rodziców odwiedzam, niesytety, ale na Dębicy. Do tego doprowadziło ich uczciwe życie w PL.
SyroB (2017.04.28)
nic dodac nic ujac. polska wegetacja w pisowskim panstwie. i tylko 500+ sie smieje, reszta wegetuje i umiera smutnym i bez grosza
(2017.04.29)
@SyroB - Ja zarabiam w Gdańsku 11000 PLN, więc 2 razy tyle co Ty prawie nie wyjeżdżając z kraju. .jak można pracować w UK za 1500GBP? Tragedia. .
Hank (2017.04.29)
@Hank - zarabiasz 11000 przez pół roku
(2017.04.29)
Powrót do komentarzy