Wybrany wątek opinii

Bzdura ! Dziecko przyprowadzone na teren przedszkola jest już pod opieką przedszkolanek. Gdyby coś się stało w momencie przekroczenia bramki to odpowiada przedszkole. Dzieci są też ubezpieczone na takim terenie a cała odpowiedzialność spoczywa na nich czyli na przedszkolu. Coś tu śmierdzi a rzecznik kombinuje jak łysy pod górę. Papier podpisuje osoba uprawniona przez rodziców lub przez osobę prawną która wskaże odbiór dziecka a sama nie może w tym dniu.
Rodzicedziecizprzedszkola (2013.10.07)
dziecko jest pod opieka przedszkolanek w momencie wprowadzenia dziecka na salę badz przekazane bezposrednio nauczycielce np w szatni! inaczej jak to rozumiec?tak jak pan co zostawil dziecko same?...powstal z tego duzy problem! kto normalny zostawia same dziecko w szatni? przedszkolanki to nie wróżki!...badzmy odpowiedzialni za wlasne dzieci i nie traktujmy przedszkoli jako przechowywalnie naszych pociech! moj syn pierwszy rok poszedl do przedszkola nr 15 i tam jest naprawde super!...nie zostawia sie dzieci samych w szatni mimo ze jest tam caly czas jedna z pan!
(2013.10.07)
jak dziecko nie trafiło na salę pod opiekę nauczycielki, czyli nie zostało doprowadzone właściwie na salę przez opiekuna bądz rodzica, to nie wina nauczycielki, i podkreślam, nauczycielki, bo czasy przedszkolanek się skończyły, przedszkolanki to osoby po liceum pedagogicznym 20 lat temu, teraz mamy wykwalifikowane nauczycielki któe ciągle się muszą uczyć i mają skończone po kilka kierunków. a wracając do tematu, to problemy nie ma z dziećmi tylko z ich rodzicami, ktorzy sami nie radzą sobie wychowawczo a cała winę pokładają w nauczycielach. Rodzice weźcie się w końcu do roboty!!!!
justHK (2013.10.07)
owszem jest pod opieką przedszkola w momencie jak rodzic oddaje je do rąk nauczyciela a nie zostawia w szatni :))
(2013.10.07)
Dziecko, gdy przekroczy próg sali jest pod opieką nauczyciela! W szatni dziecko pozostaje pod opieką rodzica!
(2013.10.07)
Nie ma kogoś takiego jak, ,przedszkolanki, ,. W przedszkolu są nauczycielki przedszkola, nauczycielki wychowania przedszkolnego. Też jestem matką i się nie zgadzam z tą opinią. Rodzic ma OBOWIĄZEK zaprowadzić dziecko do sali, ponieważ nauczyciela nie ma w szatni, kiedy rodzice przyprowadzają dzieciaczki. A dlaczego? Bo pilnuje te, które zostały prawidłowo przyprowadzone przez rodzica do sali.
MamaPrzedszkolaka (2013.10.08)
To nie jest do końca prawda. Oczywistym jest, że nauczyciel bierze całkowitą opiekę za dziecko podczas jego pobytu w placówce publicznej, w tym wypadku przedszkolu, lecz na tę sprawę powinno się spojrzeć trochę inaczej. W artykule jest wyraźnie napisane, że mężczyzna zostawił dziecko samo w szatni. Teoretycznie, dziewczynka była już pod opieką nauczyciela, lecz praktycznie nauczyciel nie dostał żadnej informacji o jej pobycie w placówce. Zważając na to, że nauczyciel nie ma umiejętności jasnowidzących, niemożliwym było dla niego wzięcie odpowiedzialności za to dziecko. Automatycznie wina spada, w tej sprawie, na konkubenta. Powinien zaprowadzić dziewczynkę prosto do sali, wypełniając tym samym procedurę związaną z przyprowadzeniem dziecka do przedszkola.
xgośćx (2013.10.09)
A skąd nauczycielka przebywająca w sali z innymi dziećmi ma wiedzieć, że jakiś tatuś. czy mamusia przyprowadziła własnie dziecko do szatni. Ludzie zastanówcie się rodzic przekazuje dziecko nauczycielce bezpośrednio a nie zostawia w szatni same. Nigdy w życiu nie zostawiłabym dziecka w szatni.
Ewka-rodzic (2013.10.09)
Powrót do komentarzy