UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

To nie jest do końca prawda. Oczywistym jest, że nauczyciel bierze całkowitą opiekę za dziecko podczas jego pobytu w placówce publicznej, w tym wypadku przedszkolu, lecz na tę sprawę powinno się spojrzeć trochę inaczej. W artykule jest wyraźnie napisane, że mężczyzna zostawił dziecko samo w szatni. Teoretycznie, dziewczynka była już pod opieką nauczyciela, lecz praktycznie nauczyciel nie dostał żadnej informacji o jej pobycie w placówce. Zważając na to, że nauczyciel nie ma umiejętności jasnowidzących, niemożliwym było dla niego wzięcie odpowiedzialności za to dziecko. Automatycznie wina spada, w tej sprawie, na konkubenta. Powinien zaprowadzić dziewczynkę prosto do sali, wypełniając tym samym procedurę związaną z przyprowadzeniem dziecka do przedszkola.

xgośćx