Wybrany wątek opinii
Na arenie pojawia się akrobata. Wchodzi na drabinę, wspina się pod sam sufit namiotu, staje na chwiejnej platformie. Pod nim rozciągnięta jest siatka. Dyrektor w mikrofon:- A teraz, proszę państwa... NIKT NIE ODDYCHA!Cisza jak makiem zasiał. Akrobata skacze, robi potrójne salto, ląduje idealnie na siatce, potem na arenie. Owacje na stojąco, wszyscy wiwatują. Tylko z ostatniego rzędu słychać głośne westchnienie i malkontencki głos:- Eee tam, za wolno spadał...
Do moderacji
Odpowiedz
0
1
@tyle - albo lewandowski strzela fajnego gola. stadion sie cieszy, a 'belfer': no i co, każdy by tak potrafił, jakby tyle ćwiczył. Zamiast chodzic z kumplami po osiedlu to w młodości latał na treningi. Jego sprawa, po co ludziom glowe zawraca'. A zreszta pewnie i tak nie jest geniuszem matematycznym, moze nawet oblalby mature - phi, dopiero mi sztuka biegać po boisku. gdyby ja chcial, to bym też tak trenowal i jeszcze lepsze bramki walił
Do moderacji
Odpowiedz
0
0