Wybrany wątek opinii
Niestety ale większość uczciwych, ciężko pracujących ludzi sobie nie zdaje sprawy, że tzw "startupy" służą wyłudzaniu unijnych dotacji. Powstaje sobie taka spółka, zazwyczaj "słup", ktoś im pisze projekt, że niby będą robić nowatorskie cuda na kiju, tzw pic na wodę, potem dostają kasę, często grube setki tysięcy czy nawet miliony, przez pewien czas udają, że coś robią, a potem się zawijają czyli likwidują spółeczkę, kasę zabierają, albo już wcześniej wydali u zaprzyjaźnionej spółki - często też "lipnej" - i pieniądz idzie do kieszeni. Niestety nikt nie kontroluje później wydatkowania środków przez start-upy. W Elblągu miliony zostały tak przewalone. Ale oczywiście - nikt - nic - nie wie..
Do moderacji
Odpowiedz
27
1
Generalnie mam identyczne spostrzeżenia! Mój komentarz miał upewnić mnie, że dobrze pojąłem treść artykułu... , wybaczcie. Czyli, że królik i jego ferajna dostaną 10 baniek za trzyletnie doradztwo na rzecz tzw. strupów. To ja poproszę za lat trzy rozpiskę, sukcesów listę osiągniętych, dzięki namaszczonemu doradztwu. Chociaż info czy/i/lub, któryż strup przeżył tą pomoc. Ha ha.
Do moderacji
Odpowiedz
12
0
Każdy to wie. jak to ze startupami. Większość jest nieudana. Część jest zwykłym wyłudzaniem. Organizatorzy mają nadzieję, że chociaż jeden, dwa będzie funkcjonowało i się rozrośnie. No i dzięki temu, łatwo jest wykryć zwykłe zrzędzenie tych "którym się nie chce".
Do moderacji
Odpowiedz
6
0