Wybrany wątek opinii
30 tysięczna rzesza elbląskich seniorów trochę inaczej traktuje weekend. Część odpoczywa po obowiązkach opieki nad wnukami i planuje spacery lub przedpołudniowe sobotnie zakupy. Część nie wychodzi z domu i w zaciszu ogląda TV. Część robi remanent w telefonach i wykreśla znajomych co nie głosowali na ponoć "tęczowego ".. Część, coraz większa w samotności przegląda stare fotografie i już nic nie planuje, tylko myśli jak dotrwać do 1- go. A wszyscy oni nadal nie mają w Elblągu miejsca, gdzie od poniedziałku do czwartku od 10 do 17 mogą przyjść, spotkać się z rówieśnikami, pogadać przy kawie, ciastku, czy winie z emerycką znizką, zapomnieć o szarej codzienności, a przy okazji liczyć czasami na wsparcie medyczno - prawne. Tyle teraz wokół licznych wybiorczych i nieżle finansowanych instytucji, ale Klubu Seniora z prostym zakresem j. w.dla nas nie ma.
Do moderacji
Odpowiedz
13
7
No cóż ! Mam 62 lata i muszę przybić piątkę bo istotnie przekaz małolaty roztrzepanej do nas już nie dociera a dlaczego bo my dla nich nic nie znaczymy ! Życiowa mądrość podpowiada że dzieci nie rodzimy dla siebie tylko dla innych !
Dlatego kiedy widzę że bawienie i opieka wnucząt dla wielu jest kolejnym etapem w życiu to mówię NIE ! Mamy jedno życie, za chwilę odejdziemy nie poznając nigdy prawdziwego życia !
Do moderacji
Odpowiedz
8
6
Może to z Tobą nikt nie ma zamiaru się spotykać poprostu. Moja mama zapisala się na uniwersytet trzeciego wieku uchwali sobie. Poznała mnóstwo nowych osób.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0