Wybrany wątek opinii

To w końcu ministerka czy ministra xd
(2025.10.31)
Razem z tą w jasnych włosach, wiecznie pokrzywdzoną z ubzduranego ministerstwa "Od zawracania Wisły kijem" czyli Równości oraz planowanego Ministerstwa Głupich Kroków, proponowałbym nazywać je pacjentkami...
Monthy Python (2025.10.31)
Raz ministra, raz ministerka- polska trudna języka, bawi się z nami w berka, to zależy - gdy blondyna tak jak Mucha, to ministra - to jej fucha, lecz gdy finał na stadionie, wtedy wszyscy mówią o niej, że siě nie zna już na sporcie, ktoś źle dobrał dwie drużyny, I ujęła to w raporcie, że to właśnie z tej przyczyny, była wielka rozpierducha, mówi Wam Joanna Mucha
Bez kagańca (2025.10.31)
Powrót do komentarzy