Wybrany wątek opinii

Kiedy jako stypendyści Zamechu przyjechaliśmy do miasta (1971) widok był porażający, jakby wczoraj skończyła się wojna. Domy przy długich ulicach ozdobione były dziurami po małych i większych pociskach. Środkiem miasta koło ratusza atrakcja - pociąg jeżdżący do Fromborka i Braniewa. Ul. Dzierżyńskiego-Browarna z rozrytą brukowaną jezdnią i dołami po budowie kanalizacji. Wszędzie ruiny już wcale ładnie zakrzaczone. Teraz to miasto wygląda zupełnie inaczej. Jedyne co widać gołym okiem to brak dzieci i młodzieży. W mojej klatce na 15 mieszkań jest 1 słownie jedno dziecko i to 12 latek. Młodzież stąd ucieka, nie widzi perspektyw. I ta powszechna "rzyczliwość" znudzonych urzędników i bez-Radnych. Zostałam sama i też zwieję.
Anna.b (2019.07.05)
Racja, sek w tym, ze lesne czerwone dziadki ida na wybory. A ze ich jest duzo to maja przewage i wybieraja na prezia ciagle te same osoby. Teraz mamy takiego spiacego misia na ostatniej 5letniej kadencji i co on bedzie tu rewolucje robil? Na pewno nie, bo w spokoju chce dotrwac do konca kadencji. Tak wiec mamy to co mamy, a miasto dogorywa. Byc moze ten widok, ktory zostal przytoczony, znowu powroci, z tym ze wtedy bylo to prezne miasto przemyslowe, rozwijalo sie. Teraz to wszystko sie zwija, zostanie miasto starych, chorych ludzi, zyjacych przeszloscia niegdys preznego osrodka.
Realista1 (2019.07.05)
@Anna.b - a niedawno nierob wcisła był zatroskany że miasto ulega degradacji i że młodzież wyjeżdza
(2019.07.05)
@Anna.b - Anna B. Środkiem miasta jeździł pociąg z dworca do Zamechu. A do Braniewa jeździł ze stacji Elbląg-Zdrój.
(2019.07.05)
Powrót do komentarzy