Początek spotkania był wyrównany, potem lepszą skuteczność rzutową zaprezentowały gdynianki, które w 10 min. po bramce Moniki Andrzejewskiej prowadziły 8:4. Sytuacja uległa zmianie, gdy w bramce elblążanek pojawiła się Karolina Ziajka i zredukowała skuteczność ataków Łączpolu. Na efekt nie czekano długo, bo w 19 min. po bramce z kontry Alesii Mihdaliovej notowano już remis 9:9. W 23 min. znakomicie usposobiona w tym dniu Katarzyna Tutaj wyprowadziła elblążanki na prowadzenie 12:11. Do końca pierwszej części meczu trwał bój bramka za bramkę.
Drugą połowę skuteczniej rozpoczęły przyjezdne, powiększając przewagę do trzech bramek, ale riposta elblążanek była błyskawiczna. Po trafieniu Tutaj w 36 min. notowano remis 19:19. W 42 min. po dynamicznym rozegraniu ataku pozycyjnego i bramce skrzydłowej Magdaleny Dolegało, Start prowadził 24:23. W chwilę później Iwona Łoś obroniła rzut karny Moniki Stachowskiej, ale to Łączpol poderwał się do ataków i w 48 min. po trafieniu Karoliny Sulżyckiej prowadził 28:24. Gdynianki straciły jednak impet i w 54 min. elblążanki przegrywały tylko 27:28, a wynik meczu był sprawą otwartą. Wtedy do akcji wkroczyli arbitrzy, którzy odgwizdali celne trafienie Moniki Aleksandrowicz po ewidentnym błędzie kroków tej zawodniczki. Ostro zareagował trener Andrzej Drużkowski i zobaczył żółtą kartkę. W 57 min. arbitrzy ponownie zostali skarceni przez Drużkowskiego za sprzyjające gdyniankom decyzje. Trener elblążanek otrzymał karę 2 minut. Kibice skandowali: „drukarze”, „hańba”, a osłabione wykluczeniem zawodniczki elblążanki nie były już w stanie doprowadzić w tym meczu choćby do zasłużonego remisu.
Dodajmy, że w pierwszej wersji mecz w Elblągu miał prowadzić duet sędziów z Płocka. Do zmiany obsady doszło tuż przed spotkaniem. Dodajmy też, że duet arbitrów Sołodko otrzymał od Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej nominację do prowadzenie meczów III rundy męskiej i kobiecej Ligi Mistrzów. W aktualnej dyspozycji na takie wyróżnienie chyba nie zasłużył.
Składy drużyn
Start: Ziajka, Łoś, Miecznikowska - Dolegało 4, Stelina, Sądej 3, Cekała, Tutaj 8, Mihdaliova 6, Szklarczuk 3/2, Celka, Joszczuk 4/1. Trener Andrzej Drużbowski. Kary 8 min.
Łączpol: Shyverska – Stachowska 8/3, Aleksandrowicz 6, Andrzejewska 6, Sulżycka 5, Wasak 3/1, Szejerka 1, Szott 1. Trener Grzegorz Gościński. Kary 2 min.
Sędziowali: Arkadiusz Sołodko (Legionowo) i Leszek Sołodko (Warszawa). Widzów 300.
[fotor]
Dwugłos trenerów
Andrzej Drużkowski, trener Startu: - Mecz z Łączpolem powinniśmy co najmniej zremisować. Dziękuję dziewczynom za ambitną walkę i zaangażowanie. Zagrały bardzo dobre spotkanie, ale była 57 min…
Grzegorz Gościński, trener Łączpolu: - Dziewczyny były mentalnie nieprzygotowane do tak trudnego pojedynku ze Startem. Było za dużo przestojów w grze, słabsza gra w obronie i sporo niewykorzystanych sytuacji na zdobycie bramek. Pomimo to zwycięstwo cieszy.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter