Start faworytem Przed spotkaniem kibice zastanawiali się nie nad tym czy Start wygra, ale iloma bramkami pokona beniaminka z Olkusza. Nasza drużyna miała za sobą bardzo dobry mecz w Nowym Sączu, a SPR co prawda wygrał w ostatniej kolejce z KPR Jelenia Góra, ale zajmował dopiero przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. Jak się dzisiaj okazało nasza drużyna faktycznie nie miała problemów z odniesieniem wysokiego zwycięstwa. Nie przeszkodziły jej nawet seryjnie popełniane błędy w ataku.
Dobra pierwsza połowa Spotkanie rozpoczęło się od trafienia Pauliny Marszałek po którym przyjezdne wygrywały 1:0, ale jak się później okazało było to jedyne prowadzenie SPR-u w dzisiejszym meczu. Elblążanki podkręciły tempo i w 8 min. po kontrze zakończonej celnym rzutem Joanny Wagi było 5:1 dla EKS-u. Olkusz co prawda grając ambitnie zdołał zmniejszyć straty do trzech trafień, ale nasze zawodniczki były lepsze w każdym elemencie gry i kontrolowały boiskowe wydarzenia. W bramce nieźle spisywała się Ewa Sielicka, a po dobrych interwencjach naszej bramkarki i obrony elblążanki wyprowadzały zabójcze kontry. Do przerwy Start prowadził 17:12.
Słabsza gra i lepszy wynik W drugiej odsłonie nasza drużyna powiększyła przewagę do trzynastu trafień, grając paradoksalnie gorzej niż w pierwszej części gry. Elbląski zespół momentami raził ilością popełnianych błędów. Trener Antoni Parecki mógł się cieszyć, że Start grał w niedzielę z tak słabym rywalem, który nie potrafił wykorzystać nieporadności gospodyń. Mimo błędów nasze zawodniczki powiększały przewagę. Gdyby elblążanki były w niedzielę bardziej skoncentrowane mogły wygrać zdecydowanie wyżej. Sporym wydarzeniem było wejście na parkiet w końcówce spotkania Wiolety Janaczek, która wróciła do gry po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją barku.
Czas na Ruch Po niedzielnym zwycięstwie Start awansował na piąte miejsce w ligowej tabeli. W najbliższej serii spotkań nasza drużyna zagra w Chorzowie z tamtejszym Ruchem. Kibice EKS-u liczą na kolejną zdobycz punktową, tym bardziej, że „niebieskie” nie zdobyły w sześciu rozegranych meczach nawet jednego punktu. Pojedynek Ruchu ze Startem odbędzie się w najbliższą środę 16 października o godzinie 17.
Powiedzieli po meczu
Marek Płatek (trener SPR-u)- Dopiero uczymy się i gramy o zupełnie inne cele niż Start. Trochę szkoda popełnionych błędów, bo wynik mógł być lepszy. Nie mówię tu o zwycięstwie, ale mogliśmy nie przegrać aż tyloma bramkami. W końcowym fragmencie gry, gdy już było wiadomo, że przegramy zabrakło nam koncentracji.
Antoni Parecki- Jestem zadowolony ze zwycięstwa, natomiast trudno nie być zdenerwowanym po takiej ilości niewymuszonych błędów. Nie można na początku drugiej połowy w siedmiu akcjach popełniać pięciu błędów. Przy lepszym zespole może się to źle skończyć. Mimo wszystko widać postęp w grze drużyny. Liczę, że dziewczyny będą grały naszą grę, oczywiście jeszcze bardziej skoncentrowane, popełniając mniej błędów.
EKS Start Elbląg - SPR Olkusz 32:19 (17:12)
Start: Sielicka, Kędzierska- Sądej, Waga 9, Cekała 1, Wolska 2, Janaczek, Jędrzejczyk 2, Aleksandrowicz 3, Klonowska 1, Karwecka 3, Jałoszewska 1, Zoria 1, Grzyb 4, Koniuszaniec 5.
SPR: Hoffman, Knapik, Staś- Tarnowska 1, Pastwa 2, Sikorska, Wicik 3, Marszałek 5, Fierka 2, Rzeszutek 1, Cwalina 1, Wcześniak 1, Basiak 1, Przytuła 2.
Zobacz
tabelę PGNiG Superligi.