Zachować ducha Wielkanocy
Trwa Wielki Tydzień, który według tradycji powinien być czasem przygotowania do Wielkanocy. Dla wielu osób z powodu limitu wiernych mogących zgodnie z przepisami pandemicznymi brać udział w świątecznych liturgiach jest to czas trudny. Niektórzy – choć starą się korzystać z transmisji telewizyjnych, czy internetowych – czują pewien niedosyt, brak rzeczywistości sacrum i podniosłej atmosfery wspólnoty zgromadzonej przy jednym ołtarzu w kościele. Pewną wskazówką, jak nie zgubić w tym szczególnym czasie, ducha i przekazu Wielkanocy są słowa ks. biskupa Wojciecha Skibickiego, który odpowiedział na kilka naszych pytań.
- W Wielką Sobotę, czyli trzeci dzień Triduum Paschalnego, w świątyniach dokonuje się obrzędu poświęcenia ognia i wody. Do zaciemnionego kościoła uroczyście jest wnoszony zapalony paschał, który rozświetla mroki. Dla chrześcijan, tym światłem i nadzieją powinien być Jezus Chrystus, ale przecież każdego może dotknąć gorszy czas, zwątpienie. Jak odnaleźć sens, a w związku z tym i wewnętrzny spokój w dobie pandemii?
Ks. bp Wojciech Skibicki:- Odpowiedź na to pytanie daje nam zarówno Ewangelia o zmartwychwstaniu jak i papież Franciszek, który w orędziu na Wielki Post 2021 zachęcał nas do bardzo konkretnych działań. Napisał, że przyjęcie Boga w naszym życiu umożliwienia Mu „zamieszkiwania” z nami. Czyli chodzi o osobowe spotkanie Chrystusa i zaproszenie do naszego domu, jak Maria Magdalena i druga Maria przy pustym Grobie o czym, czytamy w Ewangelii Matusza (rozdział 28, wersety 1-10). Dosłownie przytulić Jezusa i powiedzieć mu to, czym żyjemy, jak prawdziwemu przyjacielowi. Mówiąc do Niego zwyczajnie i prosto jak mówimy do osoby, która jest nam najbliższa.
- Z powodu nakazów sanitarnych, wiele osób nie może uczestniczyć bezpośrednio w wielkanocnej liturgii. Jak przeżyć godnie tę Wielkanoc i poczuć duchowy przekaz tych świąt, nie mogąc wyjść z domu?
- Papież Franciszek zachęca nas do "uwolnienia naszej egzystencji od wszystkiego, co ją przytłacza, także od przesytu informacji – prawdziwych czy fałszywych – i od dóbr konsumpcyjnych, aby otworzyć drzwi naszego serca dla Tego, który przychodzi do nas ogołocony ze wszystkiego, ale „pełen łaski i prawdy” (J 1, 14): Syna Bożego, Zbawiciela." (Orędzie na WP 2021). Przeżyjmy więc ten dni inaczej niż zwykle. Może sięgnijmy po to co duchowe, dobrą lekturę. Na przykład Encyklikę Fratelli Tutti o Braterstwie i przyjaźni społecznej, do której poznania zachęca nas Ojciec Święty. Tam właśnie mówi "bądźmy bardziej czujni, aby używać „słów otuchy, które koją, umacniają, dają pociechę, które pobudzają, a nie słów, które poniżają, zasmucają, drażnią, gardzą” (Enc. Fratelli tutti, 223). Czasami, by dać nadzieję, wystarczy być „człowiekiem uprzejmym, który odkłada na bok swoje lęki i pośpiech, aby zwrócić na kogoś uwagę, aby podarować uśmiech, aby powiedzieć słowo, które by dodało otuchy, aby umożliwić przestrzeń słuchania pośród wielkiej obojętności” (tamże, 224). Może trzeba zadzwonić do kogoś z kim już bardzo długo nie rozmawialiśmy, albo jesteśmy poróżnieni. To idealny moment na odnowienie kontaktu, a zawłaszcza na pojednanie.
- Co zrobić, żeby pomimo samotności, odnaleźć w sobie radość towarzyszącą Wielkiej Nocy?
- "W skupieniu i cichej modlitwie, nadzieja jest nam dana jako natchnienie i wewnętrzne światło, które oświeca wyzwania i wybory związane z naszym powołaniem: dlatego istotne jest, aby zebrać się w sobie do modlitwy (por. Mt 6, 6) i spotkać w ukryciu Ojca czułości." Tak w Orędziu podkreśla papież Franciszek i dodaje, że żyć "z nadzieją oznacza mieć świadomość, że w Jezusie Chrystusie jesteśmy świadkami nowego czasu, w którym Bóg „czyni wszystko nowym” (por. Ap 21, 1-6). Oznacza, że mamy udział w nadziei Chrystusa, który oddaje swoje życie na krzyżu i którego Bóg wskrzesza trzeciego dnia, „zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od [nas] uzasadnienia tej nadziei, która w [nas] jest” (1 P 3, 15)." Nawet w tych tak trudnych czasach, a zwłaszcza w nich szukać oparcia w Bogu.