Wiele hałasu, wiele radości

10
09.12.2012
Wiele hałasu, wiele radości
Motomikołaje odwiedzają Dom Dziecka od kilku lat, bo największym szczęściem jest uśmiech dziecka (fot. WS)
Motocykliści oraz miłośnicy quadów – w czerwonych kubraczkach, w czapkach z białymi pomponami nasuniętych na kaski, robiąc wiele hałasu przemierzyli dziś (9 grudnia) elbląskie ulice, by w samo południe zajechać przed Dom Dziecka przy ul. Chrobrego. Tam na Motomikołajów czekali i mali, i duzi. Były przejażdżki, konkursy, ognisko z kiełbaskami. A przede wszystkim – dużo radości. Zobacz zdjęcia i film.
Już po raz siódmy elbląscy motocykliści zorganizowali mikołajkową akcję dla wychowanków Domu Dziecka. Z workami pełnymi prezentów gromadzili się od godziny 11 na parkingu przy PWSZ przy al. Grunwaldzkiej, by stamtąd wyruszyć ulicami miasta do tych, którzy na nich z niecierpliwością czekali.
   W południe warkot silników wypełnił okolice ul. Chrobrego. Około dwudziestu motocyklistów oraz kierowców quadów zajechało przed budynek Domu Dziecka. Przywitali ich wychowankowie oraz dyrekcja i wychowawcy. I zabawa rozpoczęła się na całego. Na przejażdżkę quadami chętnych było wielu. Takiej przyjemności nie mogła sobie odmówić nawet dyrektor placówki (pełna nazwa: Socjalizacyjna Całodobowa Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza) Barbara Nalińska.
   - Tę akcję odbieramy każdego roku z ogromną radością – przyznała. - Dzieci wręcz przyzwyczaiły się do tego, że Motomikolaje są i nie ma takiej opcji, by ich nie było. Już w listopadzie pytają, kiedy, w którą niedzielę przyjadą. I czekają. Największą atrakcją są oczywiście przejażdżki motocyklami czy quadami. Cieszą wszystkich, bez względu na wiek (śmiech). Dla nas, wychowawców, też jest to wielka atrakcja.
   - To akcja, która wnosi wiele radości w życie dzieciaków, ale ma także element wychowawczy – kontynuuje Barbara Nalińska. - Panowie na motocyklach są autorytetami dla naszych wychowanków i to też jest bardzo istotne. Dzieciaki często mówią o tym, że w przyszłości chciałyby kupić sobie taki motor, a żeby go kupić potrzeba dużo pieniążków. Dlatego trzeba się dobrze się uczyć, dużo pracować i to też jest motywacja. Łączymy więc przyjemność i wychowanie.
   
   
   
   Motomikołaje przywożą wychowankom elbląskiego Domu Dziecka prezenty. Pozyskują je od przyjaciół, sponsorów, sami również są darczyńcami.
   - Każdego roku są to inne podarunki – mówił Rafał Pawłowski, organizator akcji. – Zmienia się bowiem grupa wiekowa. Kiedyś przywoziliśmy dużo ubranek, pampersów czy kaszek, teraz w elbląskim Domu Dziecka nie ma już niemowlaków czy dzieci w wieku przedszkolnym. Zorganizowaliśmy więc inne prezenty. Są również nagrody za udział w konkursach – kontynuował Motomikołaj. - Wychowankowie mogą spróbować swoich sił np. na czteroosobowych nartach [konkurencja okazała się trudniejsza niż na pierwszy rzut oka ocenili uczestnicy, ale radości było wiele – red.]. Zwycięska drużyna będzie mogła pójść na pizzę bądź wybrać się do kina. Ponadto przygotowaliśmy ognisko z pieczeniem kiełbasek. Dodatkowo zebraliśmy w swoim gronie pieniądze – dodał Rafał Pawłowski. - Ile? Okaże się zapewne jutro, po zaksięgowaniu wszystkich wpłat na konto Stowarzyszenia, które działa na rzecz Domu Dziecka. Myślę, że będzie to ok. 1500 zł.
   Dziś z Motomikołajami do dzieciaków przyjechali funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej. Oni również przygotowali atrakcje, m.in. można było przetestować alkogogle, a także wysłuchać wykładu z zakresu bezpieczeństwa.
   Elbląscy motocykliści dwa razy w roku organizują zabawę dla wychowanków Domu Dziecka przy ul. Chrobrego: odwiedzają ich w czerwcu (Dzień Dziecka) i w grudniu (Mikołajki). Jednak na ich potrzeby są wrażliwi przez cały rok.
   - Gdy potrzebują np. 200 złotych na wycieczkę, zbieramy pieniądze między sobą i w ciągu jednego dnia wpłacamy na konto Stowarzyszenia – mówił Rafał Pawłowski. – Współfinansowaliśmy kursy prawa jazdy dla wychowanków, którzy może niekoniecznie uczą się najlepiej, ale nie opuszczają zajęć w szkole. To także nagroda za dobre sprawowanie.
   - Najważniejsze , że tu jesteśmy – podkreślał Rafał Pawłowski. - Dla nas największą nagrodą jest uśmiech dzieci i satysfakcja z tego, że komuś pomożemy. No i może dzięki takiej akcji będziemy mieć także trochę lepszą opinię w mieście (śmiech).
   
A

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Brawo dla tych Panów za inicjatywę. Jesteście Wielcy :)
(2012.12.09)

info

0  
  0
Rafał pomagał ?
(2012.12.09)

info

0  
  0
Rafał. .. jest super i pomagał bardzo. MotoMikołaje to cudowni ludzie! Ludzie, to Wy o tym nie wiecie?
gall anonim (2012.12.09)

info

0  
  0
Czy to są taxówkarze z Taxi tru. .
(2012.12.10)

info

0  
  0
Prezes, - moje słowa uznania. Nie ważne że mało was było, nie ważne że będą popaprani internauci klepiący bez sensu w klawiaturkę bo nic innego nie potrafią. Ważne jest to że ta impreza jest kontynuowana i nadal będzie kontynuowana. Ważne jest przede wszystkim to że dzieciaki miały frajdę i radochę. Teraz trzeba zrobić kulig i kupić śniegu kilkaset ton :)
Krzysztof Homzik Milewski (2012.12.10)

info

0  
  0
Pozytywna akcja !!! jak widać są ludzie na tym świecie o dobrej duszy tak 3mać. Sam bym się przejechał takim qadem radocha pewnie ze hoho; p Bardzo dobry pomysł !!!
(2012.12.10)

info

0  
  0
Bardzo ladnie Bardzo ladnie
Motorowka (2012.12.10)

info

0  
  0
Brawo Panowie i Panie. Wspaniała akcja
666 (2012.12.10)

info

0  
  0
Fajnie ale są tez inne domy dziecka które nie sa tak chętnie oblegane przez chcących pomóc i cienko piszczą np. dom dziecka w Marwicy
(2012.12.11)

info

0  
  0
Do osoby powyżej. W Domu Dziecka w Marwicy motocyklisci tez pomagają :)
(2012.12.14)

info

0  
  0