Więc chodź, pomaluj mój świat

2
24.05.2013
Więc chodź, pomaluj mój świat
Dużo radości z malowania mieli przede wszystkim najmłodsi (fot. AD)
Nie tylko na żółto czy na niebiesko, ale także i różowo, zielono czy pomarańczowo. Akcja „Kolorujemy podwórka”, która odbywa się w ramach Festiwalu Przemysłów Kreatywnych trwa, coraz więcej miejsc w Elblągu zaczyna mienić się kolorami tęczy. Zobacz więcej zdjęć.
Aby trochę ożywić przestrzeń i pokazać, że tak naprawdę niewiele potrzeba do tego, aby cokolwiek zmienić w swojej przestrzeni – akcja „Kolorujemy podwórka”, organizowana przez Stowarzyszenie Jantar oraz CSE Światowid trwa. Wczoraj (23 maja) kolorowej przemianie uległy schody przy Gimnazjum nr 5. Każdy, kto przyszedł w to znane, elbląskie miejsce mógł wziąć do ręki pędzel oraz dowolnie wybrany kolor farby plakatowej i razem z innymi tworzyć wzór złożony z trójkącików.
   – Byliśmy na Zawadzie, na ulicy Gwiezdnej oraz Nad Jarem, w poniedziałek będziemy na Różanej, tym razem będziemy działać nie farbą a kolorowym piaskiem, a teraz jesteśmy tutaj- na słynnych elbląskich schodach, które wszyscy znają – mówiła Karolina Śluz, koordynatorka projektu. – Chodzi o to, aby w momencie, gdy na schody spoglądamy z dołu był to jeden, wizualny efekt. Poprosiliśmy elblążan, aby nadsyłali nam swoje propozycje i inspiracje, tak też się stało. Spośród nadesłanych projektów wybraliśmy właśnie takie trójkąty.
   Malowały dzieci, malowali również i ich rodzice czy opiekunowie, niektórzy z ciekawością przyglądali się co powstanie na koniec.
   – Byliśmy w parku, zaproszono nas i tak po prostu przyszliśmy – mówiła pani Krystyna, która przyszła razem z wnukami. – O akcji czytaliśmy już wcześniej, fajnie, że powstają takie miejsca, robi się kolorowo. Warto cokolwiek robić, przede wszystkim dla dzieci.
   – Bardzo podoba mi się taka kolorowa przestrzeń, a i dla dzieci to spora atrakcja – dodała pani Ania.
   [fotoc]
   – Reakcja elblążan jest pozytywna, wszyscy podkreślają, że to jest właśnie to, u starszych pojawia się sentyment, mówią, że kiedyś to było normalne, że brało się kolorową kredę i rysowało różne rzeczy, że te przestrzenie przydomowe były dekorowane. Były to miejsca, gdzie dużo się działo – wyjaśniała Karolina Śluz. – W tym projekcie chodzi przede wszystkim o to, żeby pokazać, że możemy mieć wpływ na najbliższą przestrzeń, nawet jeżeli ma to być efekt na chwilę. Nie chodzi tu o to, abyśmy jakoś trwale ingerowali w przestrzeń, są to działania bardziej społeczne, przypominające, że tak naprawdę niewiele trzeba, aby stworzyć coś ciekawego i kreatywnego.
   
   Pełny program Festiwalu dostępny jest tutaj.
   
   
mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Cześć. ; ) O której godzinie będziecie w poniedziałek? można się przyłączyć?
Nastolatka (2013.05.24)

info

0  
  0
A o której na Różanej i w jakim punkcie osiedla jest spotkanie
(2013.05.24)

info

0  
  0