Umacniają brzegi Srebrnego Potoku. Ekolodzy: To jest niszczenie tej rzeki

54
16.07.2020
Umacniają brzegi Srebrnego Potoku. Ekolodzy: To jest niszczenie tej rzeki
fot. Anna Dembińska
Po zeszłorocznej naprawie części czerwonego szlaku w Bażantarni spółka Wody Polskie rozpoczęła właśnie kolejny etap prac. Do stanu sprzed powodzi w 2017 roku ma być odbudowana zniszczona skarpa przy Srebrnym Potoku. - Wody Polskie dalej prowadzą regulację według najgorszych standardów z minionych epok. To jest niszczenie tej rzeki - alarmują ekolodzy WWF. Wody Polskie te zarzuty odpierają. Zobacz zdjęcia.

Jak podkreśla Bogusław Pinkiewicz z Zespołu Komunikacji Społecznej i Edukacji Wodnej spółki Wody Polskie, dalsze prace są niezbędne dla pełnego zabezpieczenia wcześniej odbudowanych odcinków Srebrnego Potoku. Są prowadzone obecnie m.in. w okolicy Diabelskiego Kamienia.

- Zakres obecnie prowadzonych prac obejmuje umocnienie brzegów na długości około 200 metrów przy użyciu materacy siatkowo-kamiennych i  koszy siatkowo-kamiennych dodatkowo wzmocnionych palisadą z kołków drewnianych. Przewidziane jest też wykonanie w korycie rzeki dwóch progów korekcyjnych, drewniano-kamiennych, zwiększających tzw. małą retencję korytową.  Wykonawca inwestycji został zobowiązany przez Wody Polskie do przestrzegania przepisów w zakresie ochrony środowiska, ochrony przeciwpożarowej, obszarów leśnych i ochrony przyrody, należytego utrzymania stanu drogi i należytego oznakowania drogi. Zastosowane maszyny budowlane pracują na brzegu potoku i nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia zanieczyszczenia rzeki - informuje Bogłusław Pinkiewicz.

Innego zdania są ekolodzy z Fundacji WWF Polska.

- Niszczenie Srebrnego Potoku trwa. W obliczu suszy zamiast renaturyzować, dalej niszczymy rzeki oraz ich doliny. Mimo apeli i pism Fundacji WWF Polska, Wody Polskie dalej prowadzą regulację według najgorszych standardów z minionych epok. Srebrny Potok leży na terenie parku krajobrazowego, jest perełką przyrody w Elblągu. Mało które miasto może pochwalić się tak wartościowym przyrodniczo miejscem. Dlaczego więc jest niszczony za przyzwoleniem wszystkich urzędów? Wisienka na torcie całej sytuacji: regulacja Srebrnego Potoku jest wpisana jako inwestycja w ramach Planu Przeciwdziałania Skutkom Suszy. Prowadzone prace nie przeciwdziałają skutkom suszy oraz nie zmniejszają zagrożenia powodziowego. Srebrny Potok to bardzo cenne przyrodniczo miejsce, żyją i rozmnażają się m. in. pstrągi oraz minogi. Na wniosek WWF Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska prowadzi postępowanie w sprawie wydania kary administracyjnej za zeszłoroczne prace wykonane w okresie ochrony pstrągów. To jednak nie przeszkadza w dalszej regulacji rzeki - napisali ekolodzy Fundacji WWF Polska na jej profilu w mediach społecznościowych.

Jak zaznacza Bogusław Pinkiewicz, powadzone działania wpisują się w szerszy plan zabezpieczenia przeciwpowodziowego Srebrnego Potoku, w ramach którego planowana jest m. in. budowa zbiornika retencyjnego, który ma również przeciwdziałać skutkom suszy.

- Remontowany odcinek Srebrnego Potoku nie jest ciekiem naturalnym. Był uregulowany wiele lat temu. Srebrny Potok płynie przez obszar Wysoczyzny Elbląskiej głęboko wyżłobionym wąskim wąwozem. Na całej swojej długości silnie meandruje, ma duże spadki dna w związku z tym woda płynąc powoduje niszczenie skarp i erozje brzegową, co przyczyniło się do dewastacji w 2017 roku – informuje Bogusław Pinkiewicz.

daw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Wybetonujcie wszystko, potem płacz, że susza.
(2020.07.16)
Wody Polskie to stan umysłu. Lub raczej chodzi o to, że trzeba gdzieś kasę wydać. Potok i tak pokona te „umocnienia”. Robota głupiego!
Więcej betonu i asfaltu! (2020.07.16)
Masakra! miasto bez gospodarza! Jest jakis facet udajacy prezydenta ale z gospodarzem nie ma nic wspolnego. tandeta gdzie sie tylko spojrzy.
ursus (2020.07.16)
To w jaki inny sposób należałoby odnowić koryto rzeki i nie pozwolić, by w przyszłości znowu doszło do zniszczenia ścieżki? Jak zawsze i wszędzie - cokolwiek nie zrobią, to jest źle, a nikt alternatywnych rozwiązań nie proponuje.
(2020.07.16)
Powiem tak, albo chcecie miec szlak, albo zostawic naturze, ale o szlaku zapomnijcie.
(2020.07.16)

info

64  
  8
@ursus - a Ty masz gospodarza?
(2020.07.16)
A co, znów ekologom zabrakło kasy ?
(2020.07.16)

info

38  
  13
Uważasz, że te „umocnienia” pomogą? Nie, one tylko spowodują, że potok będzie bardziej rwący i w momencie powodzi woda spowoduje jeszcze większe zniszczenia. Szlak nie powinien powstawać tam, gdzie istnieje możliwość kolizji z rzeką/potokiem.
JakubW (2020.07.16)
Nie wiem co Wam tam przeszkadza, kiedyś wzmacniali brzegi gałęziami i drewnianymi słupkami, woda to porwała i na wiosnę znowu wzmacniali. Teraz kamieniami, przecież nic nie betonują.
ktokto (2020.07.16)
to nie jest kolejny etap lecz "naprawa"nieudolnej, badziewnej odbudowy szlaku. .. to jest celowe działanie, sztuczne naprawy, po to aby firma miała ciągłość zlecenia, . .. szlak na tym odcinku już pozostanie takim placem budowy. .. ścieżka już od polany się nie nadaje do ruchu pieszego, ponieważ została zniszczona przez maszyny. .. a skoro tak, to wymaga naprawy, czyli kolejne zlecenie dla firmy wpadnie. .. z tym odcinkiem czerwonego szlaku (aż do mostka)stanie się to samo co, z green velo, czyli gruz gruz gruz masa gruzu. .. podejście pod górę od mostka elewów w stronę Dąbrowy, również wysypywana jest gryzem. .. DZIĘKUJEMY DZIĘKUJEMY DZIĘKUJEMY DZIĘKUJEMY DZIĘKUJEMY
(2020.07.16)