Ucieczka od problemów

10
11.06.2013
Ucieczka od problemów
Przyczyną ucieczek nastolatków mogą być niepowodzenia w szkole (fot. jest jedynie ilustracją, aut. AD)
Wczoraj (10 czerwca) matka 14-latki zgłosiła policjantom zaginięcie córki. Dziewczynka nie odbierała telefonów ani od niej, ani od swoich znajomych. Podjęła jednak rozmowę z oficerem dyżurnym elbląskiej komendy. Ten wysłuchał nastolatki i poradził, by wróciła do domu. Okazało się, że powodem jej zniknięcia były niepowodzenia w szkole, z którymi nie umiała sobie poradzić.
Nastolatki, które nie radzą sobie z emocjami, często rozwiązania swoich problemów szukają w ucieczce.
   - Mama wspomnianej 14-latki była, na szczęście, bardzo dobrze zorientowana, znała znajomych córki, obdzwoniła zarówno ich, jak i nauczycieli. Nie dało to jednak rezultatu więc o zaginięciu dziewczynki powiadomiła policję – mówi mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. – Nastolatka nie odbierała telefonów ani od mamy, ani od koleżanek czy kolegów, ale podjęła rozmowę z oficerem dyżurnym komendy. Ten porozmawiał z nią i dziewczynka sama zdecydowała się wrócić do domu. Okazało się, że nie mogła sobie poradzić z niepowodzeniami w szkole, chciała spędzić trochę czasu sama, bo nie wiedziała, jak ma rozwiązać problemy.
   - Takie ucieczki zdarzają się częściej właśnie przed końcem roku szkolnego, gdy przychodzi czas wystawiania ocen – tłumaczy mł. asp. Nowacki. – Na "gigancie” mogą się też znaleźć ci, którzy są już rozluźnieni perspektywą promocji do następnej klasy. Wakacyjny luz sprawia, że młodzi ludzie mogą robić głupie, nieprzemyślane rzeczy.
   Wakacje to także czas wzmożonych ucieczek z domu.
   - Problemem dla nastolatka może być na przykład to, że rodzice nie chcą się zgodzić na jego wyjazd z kolegami pod namiot – wskazuje elbląski policjant. – To, na co powinni zwrócić uwagę rodzice to relacje, jakie łączą ich z własnym dzieckiem. Bardzo ważne jest, by znali znajomych swojego Marka czy Małgosi, znali numery telefonów, by w razie potrzeby, móc się z nimi skontaktować.
   Powody ucieczek nieletnich są różne: chodzi o nieporozumienia z rodzicami wynikające z tzn. buntu młodzieńczego, chęć zwrócenia na siebie uwagi. Uciekają też wychowankowie placówek opiekuńczych – ci swoje kroki najczęściej kierują do domu rodzinnego, zdarza się, że na „gigancie” popełniają przestępstwa.
   Swoje ucieczki planują nie tylko lokalnie. Wyjeżdżają do innych miast, jak również za granicę. Rodzice, którzy zgłaszają zaginięcie swojej pociechy często wychodzą z założenia, że to policji głowa w tym, by nieletniego sprowadzić do domu.
   - To rodzic odpowiada za czyny swojego dziecka – przypomina mł. asp. Nowacki. – Jest zobowiązany sprowadzić je do domu. Nawet zza granicy. I to na własny koszt.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

To jest właśnie nauka w durnym gimnazjum. Najbardziej poroniony pomysł oświaty w edukacji dzieci i młodzieży.
Jan Dzban (2013.06.11)

info

0  
  1
Powinniśmy podziękować tym politykom którzy przywrócili (a raczej stworzyli to monstrum edukacyjne) bo nie ma ono nic wspólnego z przedwojennymi gimnazjami te wszystkie polityczne łajzy już dawno wykształciły swoje dzieci więc nie widzą problemu.
KORczak (2013.06.11)

info

0  
  1
Tak to jest jak rodzice wymagają cudów. ..
jartek (2013.06.11)

info

0  
  0
RODZIC - TO NAJCIEŻSZY ZAWÓD SWIATA, sama mam dwoch chłopców w tym wieku, sama ich wychowuje, to cieżki okres i dla mnie i dla nich, ale chce ich wychowac na mądrych życiowo mężczyzn. .. przy okazji pozdrawiam ich tate, który ma na nich. .. .wyj. .. .. ne i lata całe zycie za kolejnymi dziewczynami.
(2013.06.11)

info

0  
  0
Dzięki za pozdrowienia baw się dobrze nara
prawdopodobnie ojciec tych 2 (2013.06.11)

info

0  
  0
nie myśl teraz o tym "ojcu" pomyśl o tym co z nim zrobić jak za kilkanaście lat ze zgnilymi nogami albo z gruźlicą przyjdzie do Ciebie po proźbie, bohater, samiec alfa. Chowaj się jak najdalej. Albo wybacz.
(2013.06.11)

info

0  
  0
zapamiętajmy na zawsze nazwiska tych, którzy wymyślili gimnazjum. I nigdy nie zgadzajmy się na nich w naszym życiu.
(2013.06.11)

info

0  
  1
no to proszę o nazwiska. zdaje mi się, że jedno to Łybacka, ale co z tego?Ona jest już nic.
(2013.06.11)

info

0  
  0
Domcia buntownik 8)
Czytelnik_MOBI_62913 (2013.06.12)

info

1  
  0
Nie rozumiem osób, które twierdzą, że gimnazja to samo zło. Przecież gdy nie było gimnazjów uczniowie mieli dokładnie te same problemy, co teraz. Problemem są relacje między dziećmi, a rodzicami.
(2013.06.14)

info

1  
  0