To tylko propozycja

18
07.01.2011
Każdy z nas zastanawiał się kiedyś, jak może pomóc komuś, kto tej pomocy potrzebuje. Wysłać pieniądze? Dobrze, ale skąd pewność, że dotrą tam, gdzie powinny? Kupić żywność i przekazać jakiejś organizacji? Tak, ale co kupić i jaką organizację wybrać? A może osobiście poszukać tej osoby, zapytać, czego potrzebuje i zapewnić jej to?
Byłoby to najlepsze rozwiązanie, gdyby nie to, że jest to proces czasochłonny i nie każdy może sobie na to pozwolić. Również wysłanie sms-a za dwa czy trzy złote może okazać się dla niektórych kosztem i „ryzykiem” nie do przyjęcia.
   Proszę, nie zrozumcie mnie źle. Nie jestem żadnym wolontariuszem i muszę się przyznać, że w kwestii pomagania innym nie mam czym się chwalić. Natomiast wiem, iż są osoby z powołaniem i pasją, które ten artykuł może zainteresuje albo nasunie jakiś pomysł.
   Elbląg jest dużym miastem i mieszka w nim niejedna osoba, której można pomóc. Gazeta „PortEl” ma wielu czytelników i z tego, co widzę, nie są oni obojętni wobec artykułów czy komentarzy w niej zamieszczanych. Nie wiem, czy to dobry pomysł i czy ma szanse realizacji, ale nic mnie nie kosztuje to, że się nim z Wami podzielę. Bądźcie wyrozumiali.
   Dobrze, do rzeczy. Można założyć konto bankowe, na które raz w miesiącu każdy, kto ma możliwość, wpłaciłby złotówkę. Oczywiście, Redakcja zamieszczałaby na łamach gazety informację o jego stanie. Elblążanie przysyłaliby propozycje na to, jak można wykorzystać te pieniążki. Następnie propozycja, która dostanie najwięcej głosów czy też będzie aprobowana przez większość komentarzy, byłaby realizowana.
   Wiem, że pomysł, który przedstawiłem, nie jest żadnym przełomowym odkryciem, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by został ulepszony. Co także może być zasługą czytelników, z których propozycjami moglibyśmy zapoznać się, mam nadzieję, na łamach gazety.
   Wiem, że dużo pracy musiałaby poświęcić cała kadra PortElu i liczę się z tym, iż prawdopodobnie tego, co tu napisałem, nikt nie przeczyta. Choć nie ukrywam, że nadzieję mam. Może wspólnie uda się nam stworzyć coś, co okaże się nieprzeciętne i w jakimś stopniu wspaniałe. Cóż, pewnie niektórzy, a może wszyscy, prychną tylko i bąkną coś pod nosem po przeczytaniu tego tekstu, ale, jak już pisałem, sam nie jestem pewien, czy jest to dobry i wykonalny pomysł.
   
   
Szary

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ale o co chodz? 3 razy czytałem artykuł autora i nic a nic nie rozumiem. Pomagać tak-ale jak?Żadnego pomysłu oryginalnego, autorze. Tekst to typowa lejwoda-gdy nie wiadomo o co chodzi. ..
kalafior (2011.01.07)

info

0  
  0
Dobrze że są ludzie z takimi pomysłami. Jednak bardziej adekwatnym adresatem pomysłu byłaby jakaś organizacja charytatywna np. Fundacja Elbląg, która prowadzi Fundusz Stypendialny Dzieci Niepełnosprawnych SŁONIK i zajmuje się na co dzień tego rodzaju działalnością. Portel jest silnym narzędziem medialnym, ale to jednak biznes, który nie jest stworzony pod tego rodzaju stałą działalność. Pozdrawiam
Arkadiusz Jachimowicz (2011.01.07)

info

0  
  0
Najlepiej pomagac indywidualnie, pi cichu, bez rozglosu, bez "szumu medialnego", bo to zle sie kończy. Pamietacie sprawę "pomocy" dla chłopca przez elblag24 i sprawe pomocy dla Kaski K. W pierwszym przypadku pieniążki ofiarowane przezdarczynców "zniknęły", portal przez to nie istnieje. W drugim przypadku ten "szum medialny " spowodowal, że Kaśka K. nawet nie podziękowałe darczyńcom.
(2011.01.07)

info

0  
  0
Szary. Temat super. Kalafior. Nie znalazłeś propozycji, bo to tylko pomysł i to bardzo dobry. Jest tam napisane, że mamy obok siebie osoby wymagające pomocy. Dobrze, że podjął ten temat i poprosił o pomysły. Jest potrzeba, są ludzie, którzy mogą pomóc i jest strach. Strach przed ludźmi, którzy wykorzystują rubrykę "a moim zdaniem" jak prywatny folwark w celu odreagowania swoich frustracji, dołozeniu przedmówcy bez względu na efekty. Wazne, ze się wyżyją. Juz widzę madrali wypisujacych bzdury, ze nie będzie złodziei dorabiał itp. Coś zrobić trzeba, bo władze niedomagają. Jesteśmy LUDŹMI i powinniśmy żyć jak ludzie. Nie pracuję. Troszkę wolnego czasu mam. Moim zdaniem najlepiej było by zorganizować spotkanie ludzi dobrej woli i szarym komórkom zrobić burzę. Jestem pewna, że cos się wymysli. Z drugiej strony wiem, ze wielu z nas dostrzega problem na co dzień i w miarę swoich mozliwości pomaga. Pozdrawiam.
holka (2011.01.07)

info

0  
  0
Przypomniało mi się. .. hehe Przed czterema laty elbląscy taksówkarze pomagali pewnej wielodzietnej rodzinie. Pomoc polegała na tym, ze codziennie inny taksówkarz kupował zywnośc na cały dzień. Wystarczy. Dowiedziałam sie o tym "pocztą pantoflowa" i byłam wzruszona. Pozdowienia Panowie!!!!!
holka (2011.01.07)

info

0  
  0
Cieszę się, że pojawia się kolejna bratnia dusza. Proponuję wspólpracę z Bankiem Żywności: mamy wśród osób pobierających od nas żywność rodziny bardzo potrzebujące pomocy, może zdecyduje się Pan też na szreszą działalność. Zapraszam do nas na rozmowę. Bank Żywności ma siedzibę na ul. Stefczyka 7/8,e-mail: bzelblag@wp. pl Serdecznie pozdrawiam
Teresa Bocheńska (2011.01.07)

info

0  
  0
holka i Pani Tereso-mozna by sie zwrocic z prośbą o pomoc do elblaskich przedsiebiorców. Ale nie mowiąc wprost :"dajcie ', lecz zorganizować spotkanie dla nich i opowiedziec, ze pomoc potrzebujacym jest dla nich niewspółmiernie korzystne bo, przez to maja po 1-darmową reklame firmy w mediach, po 2- moga darowizne odliczyc od podatku. prosze spojrzec-taki przyklad- ile sie żywności marnuje w elbląskich marketach, są przecieniane i leżą na pulkach az 'zzielenieja " apotem zostają wyrzucone na smietnik (Kaufland, Carrefour, E'Leclerc itp. ). A przecież tą żywnośc, o krótkim okresie przydatności do spożycia, Pani Tereso, mozna by przekazać np. do kuchni dla domu dziecka czy tez do kuchni dla MOPS, tej naszej elblaskiej jadlodajni, tam by sostaly przetworzone na obiady. Co Pani na to /
florek jedzący parówkę... (2011.01.07)

info

0  
  0
Chcesz pomóc, daj człowiekowi uczciwą stałą pracę, z uczciwą zapłatą, w której nikt nim nie będzie pomiatał i nie będzie go oszukiwał. Inne rodzaje pomocy są gówno warte, chyba że mamy do czynienia z klęską żywiołową. Napisałem to na wypadek gdybyś rzeczywiście miał szczere intencje.
bury (2011.01.07)

info

0  
  0
Florek. Po perwsze smacznego, po drugie BINGO!!! I takich ludzi nam potrzeba!!! Chociaz dziwie sie że po tym co jesz tak madrze Ci sie myśli-hehehe Od pomysłu do realizacji jeszcze długa droga, ale poczatek super. Czekamy na dalsze propozycje i koordynatora.
holka (2011.01.07)

info

0  
  0
bury-nie jestes osamotniony. Takich jak Ty jest wielu i po to jest właśnie ten artykuł. Jesli nie chcesz pomóc to nie przeszkadzaj. Jak ktoś ma Ci pomóc jak Ty sam sobie nie chcesz dac szansy. Przed paroma godzinami ten pomysł wydawał się być nierealnym. W tej chwili juz jest nas cała paka. Pozdrawiam serdecznie.
holka (2011.01.07)

info

0  
  0