To takie moje małe córeczki

24
12.08.2018
To takie moje małe córeczki
fot. Michał Skroboszewski
Fachu nauczył się pod okiem starszego pszczelarza. Ten dał mu w prezencie kilka uli. Założył więc małą pasiekę, jedyną taką w mieście. - To są takie moje małe córeczki – mówi o swoich pszczołach. Ma ich łącznie 400 tysięcy, a w planach powiększenie swojej pasieki.
Grzegorz Skorupski pszczelarstwem zajmuje się od czterech lat. Zawsze chciał nauczyć się tego fachu i mieć własną pasiekę. Kilka lat temu spełnił to marzenie. Znalazł na naszych łamach ogłoszenie o pracę. Pewien starszy pszczelarz poszukiwał pracownika do pomocy. Z kilkudziesięciu chętnych wybrał właśnie jego. - Wybrał mnie, bo jako jedyny nie zapytałem o wysokość wynagrodzenia – opowiada pszczelarz. - To nie było dla mnie najważniejsze, ja chciałem się tego po prostu nauczyć. Dzięki niemu nauczyłem się wszystkiego. Dał mi kilka uli, zacząłem działać na własną rękę. Tu, w Elblągu.
   Prawo miejskie zabrania w Elblągu chowu zwierząt hodowlanych. Grzegorzowi Skorupskiemu udało się jednak zdobyć pozwolenie powiatowego lekarza weterynarii na założenie pasieki. Marzy mu się, żeby podobne powstawały na dachach budynków, jak to dzieje się w większych polskich miastach: - Nasze miasto nie jest niestety przyjazne pszczołom – mówi. - Inaczej niż we Wrocławiu czy Warszawie, gdzie na domach kultury stoją ule. Rada Miejska wydała zarządzenie, że nie wolno w mieście trzymać zwierząt hodowlanych, a pszczoła jest zwierzęciem hodowlanym jak koń, krowa czy kura. Fajnie by było mieć takie ule na przykład na Światowidzie. Pszczoły lepiej czują się w mieście niż poza nim.
   Dlaczego? - A to dlatego, że na wsiach rolnicy często bezprawnie stosują pestycydy, które wytruwają całe pasieki - opowiada pszczelarz. - Rolnik nie może opryskiwać pól w czasie oblotu pszczół czyli w godz. 9-19, ale mimo zakazu robi to. Wiadomo, że pszczelarza nie ma w pasiece cały czas. Opryskana pszczoła zmienia swój zapach chemiczny i nie jest wpuszczana do ula lub gubi drogę powrotną. Tak giną pszczoły.
   Elbląski pszczelarz ma ambitne plany. Na razie ma pięć uli i wytwarza miód tylko na własny użytek, jednak w przyszłości ma zamiar powiększyć pasiekę i zająć się rozprowadzaniem miodu. - Pszczelarstwo to moja pasja i hobby. By móc rozprowadzać miód, trzeba spełnić odpowiednie warunki. Będę więc musiał przygotować specjalną pracownię do pozyskiwania miodu i zarejestrować tzw. sprzedaż bezpośrednią.
   Elblążanin regularnie dogląda swoje pszczoły. Nazywa je czule swoimi córeczkami, opiekuje się nimi, poi, karmi je, a gdy zapełnią komórki ścianek, wyciąga miód. To dla młodego pszczelarza ogromna satysfakcja. - Gdy rodzina jest słabsza, trzeba ją podkarmić, robić przeglądy raz na dwa tygodnie – mówi. - Dochodzi też leczenie pszczół na zimę i podkarmianie. Pszczelarze to takie złodziejaszki miodu – śmieje się. - Jak więc wybierze się pszczołom miód, który sobie nazbierały na zimę, to trzeba dać im coś w zamian np. ciasto cukrowe czy syrop. Do końca września powinny zostać nakarmione. Później zaczynają hibernować i tworzą tzw. kłąb zimowy, by było im cieplej. Wymieniają się w tym kłębie. Te, co są na wierzchu i zmarzną, wchodzą do środka, a te ze środka idą na zewnątrz i tak w kółko. Są ospałe, ale nie zasypiają, potem budzą się na wiosnę i robią pierwszy oblot, wygląda to tak, jakby pieprz z nieba leciał.
   
dk

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Bardzo szanuję i trzymam kciuki! Ludzie nie zdają sobie sprawy jak ważne dla naszego ekosystemu są te pracowite owady!
Krisov (2018.08.12)

info

50  
  1
Bez pszczół nie ma ludzi! Gratuluję Panu i dziękuję za poświęcenie!!
(2018.08.12)
Nie ma za co Lubie to co robie ;)
Pszczelarz (2018.08.12)
"Prawo miejskie zabrania w Elblągu chowu zwierząt hodowlanych. .. " to dlaczego na niektórych podwórkach słychać kury?
jgjjg (2018.08.12)
Gratuluje jakości miodu! Dobrze, że jest on na własny użytek jeżeli "Gdy rodzina jest słabsza, trzeba ją podkarmić"to miód uzyskany przez Pana jest składnikiem tego czym zostały nakarmione, ciekawe ile jest miodu w miodzie ???
(2018.08.12)
Ze słabych rodzin nie pobiera sie miodu poniewarz taka rodzina nawet miodu nie przyniesie a podkarmianie jest przez nie złurzywane na bierząco do wychowu czerwiu.
Tez pszczelarz (2018.08.12)
@jgjjg - Kury, gołębie, perliczki. Prawo tak samo martwe jak o nie spalaniu śmieci na działkach.
(2018.08.12)
" na wsiach rolnicy często bezprawnie stosują pestycydy, które wytruwają całe pasieki " - Właśnie, to jest przyczyna wymierania pszczół !!! Niestety zaniedbania instytucji zajmujących się tym procederem i kontrolowaniem częstym rolników a osobę zgłaszającą traktują jak kogoś niechcianego i przesadzającego. Trzeba zawsze pamiętać, że bez pszczół nie ma życia i w temacie zdecydowanie zbyt mało się dzieje. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zabranie dopłat dla rolników, moim zdaniem jest to jedyne rozwiązanie, aby uratować pszczółki !!! Samo to, że pszczóły ratowane są poprzez hodowle w mieście uważam za totalną porażkę ludzkości !
Ania.c (2018.08.12)
Dokładnie ale jakos trzeba je ratowac chociazby przenoszac do miast tu im pescytydy nie zagrazaja a po drugie w miescie jest deficyt pszczół
Pszczelarz (2018.08.12)
Brawo. Fajna pasja. Powodzenia
Kilimandżaro (2018.08.12)

info

14  
  0