Tłusty Czwartek

7
27.02.2014
Tłusty Czwartek
(fot. AD archiwum portElu)
Dziś kalorii po prostu się nie liczy. Smażone na tłuszczu chrusty i pączki z różnego rodzaju nadzieniem w przyjemny dla podniebienia sposób mają nam przypominać o rozpoczynającym się czasie zabaw ostatkowych, które według tradycji zakończą się we wtorek przed środą popielcową.
Zwyczaje staropolskie
   
Pochodzenie zwyczaju spożywania pączków, faworków i różnego rodzaju słodkich placuszków dokładnie nie jest znane. Jedni uważają, że przysmaki te przywędrowały do Polski z Wiednia w XVII-XVIII wieku, inni łączą łakocie z przepisami tureckimi, które zaanektowała nasza rodzima kuchnia.
   Obecnie najbardziej popularnym przysmakiem tłustego czwartku są pączki i chrusty, choć jeszcze do niedawna, zwłaszcza na obszarach wiejskich uważano, że tego dnia należy tyle razy spróbować boczku, słoniny, kraszonej skwarkami kaszy i mięsa, „ile razy kot ogonem ruszy” – czyli wielokrotnie. Tak czy inaczej, wszystkim czytelnikom życzymy takiej ilości smacznych pączków, jaką tylko zdołają spożyć.
   
   Wyślij pączka do Afryki
   
Osoby, które dbają o linię lub po prostu chcą podzielić się „pączkiem” z potrzebującymi dziećmi, mogą to zrobić dzięki akcji br. Benedykta Pączki, kapucyna, który od września 2013 r. przebywa na misji w Ngoundaye w Republice Środkowoafrykańskiej (codziennie w bratobójczych zamieszkach przelewana jest tam krew bezbronnych). Misjonarz wyliczył, że koszt utrzymania dziecka w tym kraju przez jeden dzień wynosi właśnie 1 zł, czyli tyle, ile kosztuje jeden pączek. Pomóc może każdy, kupując na stronie http://tamtamitu.kapucyni.pl/ specjalnego „afrykańskiego pączka”. W ramach akcji można też pomóc, kupując prawdziwego pączka w jednej z cukierni, które na terenie Polski włączyły się do projektu. Dochód ze sprzedaży „afrykańskich pączków” cukiernie przekażą na konto Fundacji Kapucyni i Misje, organizatora projektu, skąd pieniądze trafią do misjonarzy z przeznaczeniem na utrzymanie dzieci.
   
   
mk

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

A może w tym roku zamiast popisów żurnalistów lokalnych, rzeczników służb wszelakich etc. zaprosić na zawody w zjadaniu sterty pączków dzieciaki z Domu Dziecka? I milej i coś nowego w końcu, bo co roku te same brzuchy startują :p
Chudypiątek (2014.02.27)

info

2  
  0
Ja nigdy nie liczę kalorii, bo wiecznie jestem szczupły
cfbnmk (2014.02.27)

info

0  
  0
Kto nie liczy w tłusty czwartek, ten nie liczy cały rok. A latem Bałtyk wyrzuca na plaże stada wielorybów.
(2014.02.27)

info

3  
  1
Jen paczek = 350 kcal; ) Także u mnie tylko jeden do kawki i jest ok :)
ooola (2014.02.27)
Zgadzam się!!!
maruderka (2014.02.27)
Lotto mi to
(2014.02.27)

info

0  
  0
a rzecznik straży pożarnej nie uczestniczył
(2014.02.27)

info

1  
  0