Śmieciobranie w Bażantarni

4
12.05.2014
Śmieciobranie w Bażantarni
(fot. nadesłane)
Kilkanaście worków pełnych śmieci zebrała grupa elblążan podczas spaceru w Bażantarni. Spontaniczną akcję wymyślił Marcin Trudnowski, udało mu się namówić do wspólnego sprzątania kilkanaście osób
 - Zaskakująco szybko nasze worki zaczęły się zapełniać i stały się naprawdę ciężkie. Butelki, puszki, papiery, folie – na szlakach Bażantarni można było znaleźć praktycznie wszystko – opowiada Marcin Trudnowski. – Było nas w sumie kilkanaście osób. Podzieliliśmy się na cztery ekipy: dwie panie poszły szlakiem górskim, kolejne dwie na rowerach pojechały aż do Parasola i stamtąd rozpoczęły akcję, młodsi instruktorzy szkoły pływania ogarniali teren wokół koryta rzeczki i pobliskie górki, a najmłodsi wraz z rodzicami sprzątali szlak wzdłuż Kumieli. Wszyscy spotkaliśmy się przy Mostku Elewów, by wynieść zebrane śmieci z lasu.
   Marcin Trudnowski zachęcał do sprzątania, bo jak sam przyznaje, uwielbia biegać po czystym lesie. I apeluje do elblążan: - Może jeśli każdy z nas, idąc do Bażantarni na spacer, weźmie ze sobą zużytą reklamówkę i zbierze choć kilka śmieci, to jest nadzieja, że w końcu w lesie będzie czysto – dodaje elblążanin.
   
red.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Marcin to walka w wiatrakami, kilka godzin po Twojej akcji w wiacie na skraju czerwonego szlaku pewien gość zaprosił kolegów na urodziny, więc latały butelki, opakowania z Kauflandu itd. Jubilat nawalony na koniec wyrzygał się i odjechał Taxi, dopóki tam nie zamontują kamer z monitoringiem to jest syzyfowa robota
(2014.05.13)

info

1  
  0
a Pan nie miał komórki, żeby zadzwonić po straż albo policję. .. żenujące. .
(2014.05.13)

info

0  
  1
Akcja jak najbardziej OK. ale jednoczesnie pozbawiona sensu, gdyz bazantarnia jest codziennie demolowana i zasmiecana przez to dzikie pozbawione wszelkich zasad moralnych, kultury i etyki barachło, ktore w tych wiatach sie gromadzi. Rozbijaja butelki, rozrzucaja smeici itd. To jest zwykle pospulstwo i patologia czesto z dobrych domow. Na ten stan rzeczy jedynym lekarstwem jest milicyjna pałka. jak juz rozwalanie smeitnikow im nie sprawia radochy to wtedy niszcza wiaty. POlicja nmoglaby sie czesciej pojawiac na szlakach w bazantarni. Gimbaza tam w weekendy ćpa, wciaga i pali wszystko co sie da.
turban (2014.05.13)
Widocznie śmieci nie da się wciągnąć, albo mają za małe słomki.
(2014.05.13)



Reklama X