Przeprowadza dzieci, ma żal do kierowców

46
02.09.2016
Przeprowadza dzieci, ma żal do kierowców
Pani Ania przeprowadza dzieci na przejściu przy SP nr 12 (fot. Anna Dembińska)
Od września pani Ania ponownie przeprowadza dzieci przez przejście dla pieszych na ul. Nowowiejskiej. Pojawiła się tutaj po raz pierwszy w marcu na wniosek Szkoły Podstawowej nr 12 i rady rodziców. Tych parę miesięcy wystarczyło, by wyrobić sobie zdanie o kierowcach. Niestety, nic dobrego pani Ania powiedzieć o nich nie może.
W Elblągu jest tylko jedno przejście dla pieszych, na którym nad bezpieczeństwem dzieci czuwa oznakowany przeprowadzacz. Tę rolę pełni pani Ania, która skończyła odpowiedni kurs. – Dzieci bardzo ładnie się zachowują, przechodząc przez przejście. Gorzej jest natomiast z kierowcami. Są niemili, pędzą, nie patrzą. Wielu jest takich niestety. Niektórzy potrafią nawet przyspieszyć, mimo tego, że ja tu jestem, jestem widoczna przecież, mam odpowiedni strój, znak, nic nie pomaga – mówi pani Ania. - Raz przeprowadzałam dziewczynkę, która szła do szkoły. Jeden samochód się zatrzymał, a drugi jechał tak szybko, że aż na krawężnik wjechał, by nas ominąć.
   Ratusz zapowiada, że takich osób na przejściach dla pieszych może pojawić się więcej. - Na ten rok szkolny zaplanowany jest zakup trzech nowych kombinezonów do przeprowadzania dzieci przez przejścia dla pieszych – informuje Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga. – Szkoły mogą więc zgłaszać zapotrzebowanie na pełnienie tej funkcji przez wybrane osoby.
   
K

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Pani Ania od razu powinna zapamietac nr rejestracyjny samochodu i chlopaki z policji powinni jej od razu pomoc, zlapac goscia, wlepic mandat.
(2016.09.02)
Akcja fajna, ale jedno pytanie. Nie lepiej postawić policji po cywili i wyłapywać?
farmakeler (2016.09.02)

info

13  
  1
czasami ta Pani przesadza, potrafi zatrzymać obie strony ponieważ zauważyła, że ktoś zbliża się do przejścia a ona jest akurat po drugiej stronie.
Alei (2016.09.02)

info

11  
  39
Swietna sprawa. Niestety w Polsce malo popularne rozwiazanie. Podczas swojego pobytu w USA moglam zauwazyc, jak przy kazdym wjeździe na teren szkoly stali codzennie na zmiane rodzice (wolontariusze) dbajacy o bezpieczenstwo dzieci, a przy kazdym skzyrzowaniu w poblizu szkoly policjant zatrzymujacy samochody. Z tym ze, tam bezpieczenstwo dzieci to dosc oczywista sprawa. U nas niestety, jakby poprosic rodzicow o taki wplontariat to zaraz by sie posypaly miliony wymowek :(
Agats (2016.09.02)

info

13  
  1
Jako kierowca zauważyłem że ów pani potrafi wymusić zatrzymanie auta w nieodpowiednim momencie. Nie bacząc na to że auta jadącego nawet przepisowo 50km/h nie da się zatrzymać ot tak. Ale inicjatywa sluszna
(2016.09.02)
wlepic co za dziadoctwo
wlepic (2016.09.02)
Broń Boże się nie czepiam bo akcja bardzo potrzebna ale faktycznie ta pani czasami zwyczajnie wymusza zatrzymanie pojazdu niepotrzebnie.Przepuszcza jedno dziecko choć inne nadchodzą parę metrów za nim zamiast poczekać dosłownie parę sekund i przeprowadzić całą grópkę.
(2016.09.02)
Tacy kierowcy to dziady i padalce bez wyobrażni!!!
(2016.09.02)

info

11  
  7
A może pani Ania wchodzi pod samochód i jak w grach chce go zatrzymać w miejscu?
(2016.09.02)

info

6  
  6
polska mentalnosc na drogach ciagle wam zle ,potracisz czy zabijesz dziecko to wtedy placz czemu nie przepuscilem mieszkam w uk pan pani z lizakiem to swietosc na drodze a spróbuj sie nie zatrzymac !!!! bezpieczeństwo dzieci przedewszystkim i ZWOLNIJ KIEROWCO PRZY SZKOLE !!!!
tttomek (2016.09.02)