Przenieśli się do lat dwudziestych, czyli wielka metamorfoza seniorów
To ogromne przeżycie dla mieszkańców Niezapominajki, odskocznia od codziennych rutynowych zajęć. Na twarzach modeli widać było uśmiech, nie brakowało jednak stresu przed występem. - Akcja odbywa się w ramach projektu Europejskiego Korpusu Solidarności. Pomaga nam młodzież z Zespołu Środowiska Inżynierii i Usług – mówi Dorota Perlejewska, wychowawca Hufca Pracy w Elblągu, koordynatorka projektu. - Dzisiejsza akcja jest podsumowaniem projektu, który realizujemy od września. Od kilku miesięcy młodzież przychodzi do seniorów systematycznie, dwa razy w miesiącu – dodaje. - Jej zadaniem jest dbanie o nich, strzyżenie, modelowanie, robienie manicure. Dziś będziemy robić zdjęcia seniorom w klimacie lat 20. Uczennice robią makijaż, fryzurę, a za chwilę seniorzy przebiorą się i będzie prawdziwy pokaz mody! Jego zwieńczeniem będzie wystawa w Światowidzie i Urzędzie Miejskim. Fakt, że projekt się kończy, nie oznacza, że młodzież przestanie tutaj przychodzić, bo bardzo zaangażowała się w akcję.
- Bardzo ważny jest dla mnie kontakt ze starszymi ludźmi i nauka zawodu, bo trening czyni mistrza - mówi Wiktoria Jagucka, uczennica ZIŚiU, ucząca się w zawodzie fryzjera.
- Przestałam się bać chodzić do takich miejsc, bo zawsze miałam lęk przed chodzeniem do Domu Dziecka czy do Domu Pomocy Społecznej – mówi jej koleżanka Kamila Kruczkowska. - Przede wszystkim mogę tutaj odbyć praktykę. Widzę, jak ci ludzie się cieszą i mnie to satysfakcjonuje.
A radość starszych ludzi była dziś nie do opisania. Czuli się o kilka dekad młodsi, zauważeni, docenieni, potrzebni. - Jest wspaniale. Cieszę się, że mogę uczestniczyć w tej akcji, bo nigdy nie brałam udziału w czymś podobnym, a mam już 77 lat – mówi pani Józefa Orzechowska. - Całkiem inaczej wyglądam i czuję się bardzo kobieco.
- To jest zjawiskowe, potrzebne nam dla odprężenia. Chociaż coś się dzieje, bo każdego dnia jest nuda – mówi pani Elżbieta Jachimowicz.
- Akcja jest przewspaniała i mam nadzieję, że do setki dociągnę biorąc udział w takich pokazach, przeistaczaniach się – dodaje ze śmiechem pani Irena Kozakiewicz.
- Teraz się czujemy jak dwudziestolatkowie – dodaje jej koleżanka, też Irena. - Chociaż jeden dzień jest inny. A potem jest co wspominać, szczególnie jak oglądamy swoje fotografie.