Pomóż małemu Maćkowi

8
08.04.2014
Pomóż małemu Maćkowi
Chłopiec urodził się siedem lat temu w Londynie, po długim i skomplikowanym porodzie. Po kilku miesiącach rodzice zauważyli, że dziecko dziwnie się zachowuje, jest nieobecne i patrzy w jeden punkt.  Przez dwa lata chodzili do neurologa dziecięcego i pediatry, a Maciek zaczął mieć coraz więcej ataków, po każdym upadał na prawą stronę i spał po dwie, trzy godziny. Ostatecznie, po serii badań w Polsce i w Anglii, okazało się, że chłopiec cierpi na glejakowatość mózgu, czyli dość rzadki, złośliwy nowotwór mózgu.
Po wielu badaniach lekarze podjęli decyzję o tym, aby Maciek przeszedł zabieg wszczepienia specjalnego portu, a później bardzo agresywną chemioterapię. Po ośmiu miesiącach leczenia poprawy nie było, a lekarze w londyńskim Great Ormond Street Hospital zdecydowali się rozpocząć nastepną chemioterapię, tym razem doustną.
   - Pół roku później Maciek przeszedł kolejną operację, ponieważ guz urósł i otrzymaliśmy informację, że guz się uzłośliwił. Diagnoza to glejak wielopostaciowy i Maciek bez leczenia ma od sześciu do dziewięciu miesięcy życia. Jeżeli zgodzimy się na radioterpię, bedzie miał ok.12 miesięcy - opowiadają rodzice małego Maćka, Joanna i Tomasz Plewka. - Wtedy podjęliśmy decyzję, która dla każdego rodzica byłaby czymś okrutnym. Postanowiliśmy nie dawać Maćkowi radioterapii i przeżyć ten czas z nim jak najlepiej i najradośniej.
   Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia, tak też było z rodzicami chłopca, którzy zaczęli pisać do różnych ludzi na całym świecie, opowiadali historię chłopca i prosili o pomoc.
   - Znalazł się profesor w Niemczech, który zaprosił nas na konsultację i po zapoznaniu się ze wszystkimi dokumentami zaproponował operację - opowiadają.
   
   Ale ta kosztuje i to dużo, bo 53 tys. euro. To ogromna suma, której rodzice po prostu nie mają. Dlatego proszą o pomoc wszystkich tych, którzy chcieliby i mogli to zrobić.
   Jak to zrobić? Poprzez Fundację Dlaczego Pomagam.

   
   
   
   
   
mw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

mało zarabiam, rzadko się zdarza, żeby zostały mi pieniądze do kolejnej wypłaty, ale mimo tego pod koniec tygodnia zrobię przelew. współczuję rodzicom i maćkowi
Gościówa (2014.04.08)

info

19  
  2
Suma jest naprawdę duża, jak dla jednej rodziny. Ale jeśli wiele osób wyśle tyle ile może- wcale nie wygórowane sumy to jest to możliwe! Nie przechodźmy obojętnie przy ludzkiej krzywdzie! Wyślij to co miałaś/łeś wydać na słodycze/ piwo czy inne zachcianki a suma okaże się mniej straszna:)
pomocdlaMaćka (2014.04.08)

info

13  
  0
Bardzo wspolczuje rodzicom :(
jaska (2014.04.08)

info

10  
  0
A dla mnie to kolejny przykład błędnego leczenia w tej wspaniałej Anglii.
(2014.04.09)

info

6  
  0
wszystkim z góry i z całego serca dziękuje za wszelkiego rodzaju pomoc w ratowaniu Maciusia. Wiem że kwota wydaje się duża ale niestety innej opcji nie ma. .. .. po prostu liczymy na to z żoną, że w Polsce znajdziemy 200.000 ludzi którzy podarują Maciusiowi jedną złotówkę, dając mu szanse na życie. .. .. tata Maćka Tomasz Plewka
tataMaciusia (2014.04.10)

info

8  
  0
https://www.facebook.com/maciekkrzykrzy
życieniemaceny (2014.04.10)

info

2  
  0
Stówka na konto poszła! Zachęcam innych do tego samego.
foryou (2014.04.23)

info

1  
  0
Najgorsze jest to, że lekarz ten wie, że nie wyleczy, tylko przedłuży życie. Bo na tego terminatora nie ma sposobu i nawet najbogatszy człowiek z nim nie wygra.
eliza41 (2015.01.23)

info

0  
  0