Pocztowe "upoważnienie"

25
12.06.2012
Pocztowe upoważnienie
fot. nadesłane przez Czytelnika
Jakiś czas temu (w lutym) w Głównym Urzędzie Pocztowym, w celu zaoszczędzenia sparaliżowanej częściowo osobie czasu i zdrowia, przy okienku "kierownik" wyrobiłam za odpowiednią opłatą (oczywiście!) tzw. "upoważnienie" na odbieranie listów poleconych itp. Dostałam dosyć lichy papierek - na początku zakładałam, że jakoś bardziej zbliżony do karty płatniczej będzie, ale cóż - oszczędzamy.
Upoważnienie okazało się, jak zwykle, lipą. Pani w okienku "awizo" osobie upoważnionej nie wyda np. listów z sądu czy obojętnie jakiego urzędu,  tylko osobie, do której jest wysłany. Po kilkukrotnej próbie tłumaczenia - "to jest upoważnienie" pani odsyła do kierownika... Człowiek już patrzy jak opłata za parkowanie w centrum rośnie, tak samo jak ciśnienie, gdy kierowniczka twierdzi, że wszystkie listy.
   Najciekawsze, że zażądałam zwrotu opłaty za coś czego nie mogę wykorzystać, a tym samym osoba niepełnosprawna będzie musiała sama się udać na Pocztę, odebrać awiza, wycofać upoważnienie, a potem udać się do Sądu Konsumenta z wnioskiem po odbiór opłaty za cały rok.
   Po co nabijać chorych i spracowanych ludzi w butelkę, płacić za parkowanie, stać jak głupek, a potem dowiedzieć się od pani, że na upoważnienie odbioru listów poleconych mogę sobie widokówkę znad morza odebrać.
   A najśmieszniejsze jest, że tę karteczkę trzeba oddać ....
   
   
   
pilotka

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
O ludzie. .. Aż przykro czytać. Poczta niech się wstydzi.
bezpodpisubezpodpisu (2012.06.12)

info

0  
  0
Jak byś wzięła kredyt dla kierowniczki poczty nie było by problemu a tak już zupełnie serio to na Poczcie polskiej potrafią tylko okradać paczki i listy i zasłaniać się od odpowiedzialności odsyłając do kierownika który odsyłą do sądu konsumenckiego. Powinni już dawno sprywatyzować pocztę i pozbyć się ze swoich szeregów złodziei !
żenuła ON (2012.06.12)

info

0  
  0
nie no to już jest parodia poczty polskiej a może już nie polskiej?
(2012.06.12)

info

0  
  0
A moim zdaniem autorka tekstu dała się zrobić w jajo biorąc takie upoważnienie.
rioDj (2012.06.13)

info

0  
  0
śmiech na sali:-)
(2012.06.13)

info

0  
  0
Poczta na bruk
(2012.06.13)

info

0  
  0
Od lat korzystam z upoważnienia pocztowego. Nie działa ono jedynie na listy z Sądu, ale to regulują odrębne przepisy. A co do numeru upoważnienia, to mózg przeciętnego obywatela chyba potrafi zapamiętać te parę cyfr numer kolejny/rok wydania). Poza tym nie trzeba pokazywać żadnej kartki. Poczta ma dokument w archiwum i w razie czego ma obowiązek go odszukać. Ja nie mam żadnych problemów. No chyba że się coś zmieniło a ja jestem na "specjalnych warunkach"
(2012.06.13)

info

0  
  0
rioDJ. .. może i sie dała. nie zmienia to jednak faktu, że instytucja coś takiego zrobiła.
(2012.06.13)

info

0  
  0
Polecam inpost, od roku współpracuje i jest ok
(2012.06.13)

info

0  
  0
większej tragedii od inpostu nie widziałam- uwierzcie może być coś gorszego niż poczta
(2012.06.13)

info

1  
  0