We wrześniu zaczął również obowiązywać zapis, który mówi, że karalne jest również pomaganie i podżeganie, czyli nakłanianie innej osoby do popełnienia zabronionego czynu. Oznacza to, że nie tylko ci, którzy ulotki rozwieszają odpowiadają przed prawem, ale i ci, którzy to zlecają.
Zyskuje to szczególne znaczenie w momencie, gdy tego typu ulotki przysłaniają żółte opaski odblaskowe, które w Elblągu miasto umieściło na słupach oświetleniowych, znakach drogowych czy na słupach sygnalizatorów. Przyklejono je na prośbę elbląskiego oddziału Polskiego Związku Niewidomych.
- Kolor dla ludzi niedowidzących jest istotny. Po prostu na szarym tle taki słup jest niewidoczny, zlewa się z chodnikiem. Dzięki tym opaskom taka osoba ma szansę go zobaczyć – tłumaczyła Janina Maksymowicz, prezes elbląskiego oddziału Polskiego Związku Niewidomych w artykule
"To nie są naklejki, które wiszą dla zabawy". To kolejna odsłona kampanii kampanii społecznej, w której uczestniczą lokalne i regionalne media. Jej inicjatorem jest Roman Smoleński, inspektor ds. estetyki miasta z Departamentu Urbanistyki i Architektury. Oprócz tego w najbliższym miesiącu Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania będzie czyściło słupy oświetleniowe i zwracało uwagę na te całkiem nowe. Z kolei Straż Miejska zajmie się identyfikacją firm, które zlecają kolportaż ulotek i będzie z nimi rozmawiać o obowiązujących przepisach.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter