Nie sprzątasz? Nie kupuj sobie psa

87
11.02.2014
Nie sprzątasz? Nie kupuj sobie psa
Pies to nie tylko radość, ale i obowiązki (fot. AD)
Są wszędzie – na trawnikach, na chodnikach, w parku i przy ulicy. Ciężko je omijać, zwłaszcza po ciemku, a najbardziej widoczne są wtedy, gdy stopnieje śnieg. Przechodnie się złoszczą, właściciele innych psów też, a Straż Miejska odpowiada: - Mandat to ostateczność. Psie odchody to prawdziwa zmora odchodzącej zimy.
Po psach sprzątamy wcale albo sporadycznie. Dowód? Niemal każdy chodnik w Elblągu. Najbardziej widoczne jest to wtedy, gdy stopnieje śnieg. Denerwują się przechodnie, których ten widok po prostu brzydzi, denerwują się właściciele innych psów, dla których wyprowadzenie swojego pupila to prawdziwy koszmar.
   
   Jedni sprzątają, inni nie
   - Proszę Pani, teraz to nie można normalnie psa na spacer wyprowadzić w taką pogodę. Przejdzie dwa metry i łapy całe brudne, niestety nie tylko w błocie. A przecież mogłoby być inaczej gdyby każdy sprzątał po swoim psie - mówi z żalem pani Maria, która regularnie wychodzi z psem przed blok. I równie regularnie myje mu łapki, za każdym razem kiedy wraca do domu, bo nie zostaje na nich tylko błoto albo trawa. Największym problemem są psie odchody, których jest szczególnie dużo wtedy, gdy stopnieje śnieg. Są wszędzie – na chodnikach i trawnikach, w parkach i przy ulicy.
   - Ja sama sprzątam po moich psach od wielu lat, biorę ze sobą woreczek, zgarniam i wrzucam do śmietnika. Niestety, sporo ludzi nie robi nic, myślą, że tak jest w porządku. A nie jest, bo dajmy na to ktoś psa nie ma, idzie chodnikiem i co? Musi bardzo uważać. Bez sensu, tak nie powinno być. Ci co nie sprzątają niech nie kupują sobie psa!– dodaje właścicielka sympatycznego labradora. – Czy naprawdę w tym mieście nie ma nikogo, kto mógłby na właścicielach psów wymusić to sprzątanie? Co robi straż miejska? – dopytuje.
   
   Mandat to ostateczność
   Jeśli nie posprzątamy po swoim psie oznacza to, że zanieczyszczamy miejsce publiczne. Za to straż miejska może wystawić mandat. W najcięższym przypadku grozi kara grzywny do 500 zł. Jak wyjaśnia Karolina Wiercińska, rzeczniczka straży miejskiej w Elblągu, funkcjonariusze reagują zawsze, za każdym razem kiedy spotkają osobę, która nie ma zamiaru posprzątać po swoim psie. [fotor] - Jednakże częściej są to pouczenia, mandat to ostateczność – mówi Wiercińska. – Ludzie coraz bardziej zaczynają dbać o środowisko i nie wstydzą się sprzątać po swoich pupilach, ale jeszcze nie na tyle, abyśmy mogli odetchnąć z ulgą, że w nic nie wdepniemy.
   
   Zwykły śmietnik też może być

   Jak wyjaśnia Wiercińska odchody należy umieszczać w oznakowanym pojemniku, ale gdy w pobliżu nie ma takiego to można je wrzucać do zwykłego, ulicznego kosza albo pojemnika na niesegregowane odpady komunalne.
   I dodaje, że już w poprzednich latach prowadzone były różne akcje społeczne, np. wolontariusze albo uczniowie szkół wraz ze strażnikami miejskimi odwiedzali parki, skwery czy place zabaw i napotkanym ludziom rozdawali ulotki dotyczące sprzątania po swoim psie wraz z woreczkami na odchody. Teraz Straż Miejska rozwozi je po gabinetach weterynaryjnych w mieście. Dodatkowo strażnicy, w trakcie każdego spotkania w szkołach czy przedszkolach, informuje dzieci oraz nauczycieli o obowiązku nałożonym na właścicieli psów, jakim jest sprzątanie psich odchodów.
   
   
Marta Wiloch

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
ja po swoim sprzątam i ręka mi od tego nie odpadła. Nie zajmuje mi to też dużo czasu. Skomplikowane to nie jest, więc jedynym problemem są tu ludzie, nie psiaki czy ich odchody. No a ludzie to mają często problem, żeby papierek do kosza wyrzucić...
cilit (2014.02.11)

info

36  
  7
Brawo dla Pani Marty, moja wypowiedz jest ostrzejsza trochę, za to dogłębnie trafiona. Czy to Pani trafił moj @ ? B.
(2014.02.11)

info

1  
  8
żadne pouczenia, tylko sadzić mandaty. .. inaczej nikt się nie schyli po kupke swojego pupilka
jasam (2014.02.11)

info

24  
  17
Straż miejska jest od tego, żeby pilnować porządku i od nich oczekujemy, że w naszym mieście coś się poprawi. Oczywiście powinny być mandaty, inaczej ludzi się nie nauczy
DanutaT (2014.02.11)

info

19  
  12
Straż miejska niech sobie daje pouczenia, są od tego aby, nauczyć mieszkańców odpowiedzialności. Pora coś z tym zrobić. czytelniku udostępnij ten link ( dotyczący artykułu P. Marty) może jak się nagłośni sprawa coś z tego wyjdzie. Może takich ludzi, którzy maja psy i nie sprzątają po nich, trzeba" wypiętnować" , robić zdjęcia. Uczyć kultury !
(2014.02.11)

info

15  
  9
'W najcięższym przypadku może wynieść 500 zł ' czy mamy do czynienia z dosłownym przekazem? Od czego zależy wysokość kary pani Magdo?
basketordie (2014.02.11)

info

6  
  2
Przepraszam, Pani Marto
basketordie (2014.02.11)

info

5  
  1
Europejczycy pełną gębą psia ich mać.
dede (2014.02.11)

info

11  
  1
Rzecznik Straży miejskiej mówi co chcemy usłyszeć, jak zauważycie sami. Chodzą po mieście i nic nie robią w tym zakresie. Ile razy człowiek wiedział ich w okolicach parku i jak on rozmawiają przez telefon czy spacerują sobie. Brawa za kłamstwa publiczne. :) B.
(2014.02.11)
My sprzatamy po swoich psach, a połowa mieszkańców co mają psy puszcza ich w samopas(a potem skąd te kupy i pełne schroniska), bo niektórym właścicielom nie chce się nawet ubrać i wyjść z psem na smyczy, a co dopiero kupkę zebrać. Powiedzmy u nas co drugi sąsiad ma psa, a na smyczy z właścicielem wychodzi co piąty piesek. Tak więc dalej będziemy deptac po psich kupkach. Albo zróbmy tak jak w filmie " Nic Śmiesznego" , będziemy robić kupki pod oknami sąsiadów, którzy nie pilnują porządku po swoim pupilu.
(2014.02.11)



Reklama X