Nie różnimy się niczym, poza wielkością

3
01.06.2013
Nie różnimy się niczym, poza wielkością
Ogromnym powodzeniem cieszyła się trampolina, jeszcze wtedy dzieci nie wiedziały, że w Domu czeka na nich niespodzianka - taka sama trampolina ufundowana przez Stowarzyszenie Radość Serca działające przy placówce (fot. AD)
Wyścigi w workach, skakanie na trampolinie, quady czy plac zabaw, a przy tym dużo radości i uśmiechu. Wychowankowie Domu Dziecka przy ul. Chrobrego już wczoraj (31 maja) obchodzili swoje święto. Zobacz więcej zdjęć.
 – Dzieci bardzo czekają na ten dzień, staramy się utrzymać w tajemnicy to, gdzie w danym roku pojedziemy. Chcemy również, aby każdego roku było to coś innego, żeby dzieci poznawały nowe tereny i nowych ludzi – mówiła Barbara Nalińska, dyrektor elbląskiej Socjalizacyjnej Całodobowej Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej przy ul. Chrobrego.
   W tym roku wychowankowie Domu udali się do Gospodarstwa Agroturystycznego „Milejewko”, gdzie czekała na nich masa atrakcji, gry i zabawy, a także ogólnodostępny plac zabaw czy przejażdżki bryczką i quadem, był także poczęstunek. Radości dzieci nie było końca, każde znalazło coś dla siebie. W zeszłym roku pytaliśmy o ich marzenia, w tym czy dzieckiem jest się całe życie oraz czego życzyłyby innym dzieciom w dniu ich święta. 
   – Jeszcze trochę czujemy się dziećmi, to chyba nie zależy od wieku – mówiły nastoletnie Natalia i Ania. – Innym dzieciom życzyłybyśmy dobrej zabawy każdego dnia, radości i uśmiechu oraz tego, żeby nie chciały za szybko dorastać – dodały z uśmiechem.
   – Innym dzieciom życzyłbym tego, aby spełniły się ich marzenia, dużo miłości każdego dnia i radości, żeby zawsze były przy rodzicach – mówił Daniel.
   – Właściwie to nie wiem czego życzyć innym dzieciom…Chyba dużo szczęścia i uśmiechu, żeby były po prostu wesołe – dodała Kornelia. [fotoc]
   Jak wyjaśniała dyrektor placówki Dzień Dziecka to także dzień szczególny dla pracowników, tego dnia wszyscy są do dyspozycji swoich podopiecznych, bo to ich święto.
   – Każdego dnia dbamy o naszych wychowanków, ale myślimy też o innych dzieciach. Nasi wychowankowie są tak wrażliwi, że sami przychodzą do wychowawców i mówią, że jakiemuś dziecku dzieje się krzywda, że należy się tym zainteresować – wyjaśniała Barbara Nalińska. – Święto świętem, ale na co dzień jesteśmy blisko każdego dziecka, bez względu na to czy jest ono naszym wychowankiem czy nie, bo dla osób, które pracują w takiej placówce dziecko zawsze jest najważniejsze.
   Elbląski Dom Dziecka szeroko otwiera drzwi dla swoich gości, organizuje różne przedsięwzięcia, tak jak np. wspólna Wigilia dla wszystkich elblążan oraz walczy ze stereotypem „bidula”.
   – Powoli zmienia się myślenie elblążan o Domu Dziecka, staje się on inaczej postrzegany. Wiele osób zmieniło swój stosunek i nie widzi już takich biednych, zaniedbanych dzieci, ale te normalne, takie jak każde inne, co nas bardzo cieszy – wyjaśniała Barbara Nalińska. – Z tej zmiany cieszą się również same dzieci, są dumne, że ich dom postrzegany jest jako normalny dom. Poprzez te różne akcje zyskaliśmy wielu przyjaciół. Zawsze powtarzam jedną rzecz – od normalnego domu nie odróżnia nas nic poza wielkością.
mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

a kiedy zaczniecie mówić o "Pogotowiu Opiekuńczym"?
(2013.06.01)

info

0  
  0
Jakoś nie widać aby Pogotowie Opiekuńcze coś robiło dla swoich dzieci a tam są dzieci? może już ich wszystkich "wywieźli"
(2013.06.02)

info

0  
  0
Ja takie imprezy wspominam najcieplej ze swojego dzieciństwa. Bardzo fajnie że dzieciaki maja równiez taka możliwość.
darowska (2013.06.03)

info

0  
  0