Możliwe, że nauczyciele wyjdą na ulicę szybciej, niż rodzice sześciolatków (opinia nadesłana)

16
27.03.2014
Możliwe, że nauczyciele wyjdą na ulicę szybciej, niż rodzice sześciolatków (opinia nadesłana)
fot. arch. portEl.pl
Nie tak dawno rządzący, mimo dużej skali niezadowolenia społecznego, skazali sześcioletnie dzieci na przedwczesne pójście do nieprzygotowanych na ich przyjęcie szkół. Doświadczenia również elbląskich szkół pokazują, że brakuje m.in. odpowiedniej wielkości i odpowiednio wyposażonych świetlic oraz co najważniejsze spełniających standardy placów zabaw. Obecnie jednak zaczyna się już coś, co w przyszłości może się wymknąć spod kontroli.
Doniesienia ostatnich dni związane z pracami w Sejmie nad nowelizacją ustawy o systemie oświaty mogą rodzić obawę, że nauczyciele to kolejna grupa zawodowa, która w wyniku decyzji rządzących będzie musiała domagać się poszanowania swoich praw. Pomysłowość sięgnęła zenitu, a nazywa się „asystent nauczyciela”.
   Ma to być w zamyśle zapewne „produkt” gwarantujący poprawę stanu finansowego polskiej oświaty i podobno bez pogorszenia poziomu edukacji. Nie wiadomo, jak znaczny będzie zakres obowiązków takich osób, a jednocześnie ich kwalifikacje nie mogą odbiegać od kwalifikacji nauczycieli. Podstawą ich zatrudnienia będzie już jednak kodeks pracy, czyli najwyraźniej system 40 godzinnego tygodnia pracy. Czyli to ma być chyba taki niby nauczyciel, którego wprowadzenie do systemu oświaty w efekcie może sprawić duże kłopoty. Co w przyszłości stanie się z obecną kadrą?
   Tego typu zabiegi mogą sprawić, że szkoły staną się poligonem przekształcania całego systemu edukacji, ale nie mylmy tego z rzetelną reformą. Karta Nauczyciela powoli będzie przybierać formę zbioru martwych przepisów, a do szkół wejdzie jak nigdy dotąd kryterium ekonomiczne.
   Nie można oprzeć się wrażeniu, że do polskiej szkoły wkracza powoli poczucie tymczasowości i brak bezpieczeństwa. Chodzi jednak o to, że mylnie kojarzy się ów brak bezpieczeństwa z losem rzeszy pedagogów. Tu chodzi o nasze dzieci w szkole przyszłości – czyli w jakiej szkole?
   
Małgorzata Adamowicz, Paweł Fedorczyk, radni PiS

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jak im tak źle, to niech zwolnią się, chętnych na ich miejsce jest sporo, sama chętnie podejmę prace w szkolnictwie.
(2014.03.27)

info

7  
  23
to co dzieje się w polskim systemie edukacji zakrawa na kpinę. Nasze dzieci tkwią na poligonie doświadczalnym polityków, którzy kosztem naszym i maluchów próbują " usprawnić" oświatę. " Asystent" to niejedyny poroniony pomysł, z politowaniem wysłuchuję również informacji płynących od kompromitującej się nieustannie pani minister oświaty na temat podręcznika dla pierwszoklasistów.
(2014.03.27)

info

19  
  2
Dlaczego nie można zmniejszyć liczby dzieci w klasach do 15.Nauczycieli będzie potrzebnych więcej. Dotrą na lekcji do każdego dziecka. W momencie kiedy w pierwszej klasie nauczycielka dostaje 27 przedszkolaków to jest dopiero wyzwanie! A potem w starszych klasach. .. dzisiaj dzieci są bardziej energiczne, pobudzone. Każdy kto choć trochę ma do czynienia z pracą nauczyciela zdaje sobie sprawę że przysłowie " obyś cudze dzieci uczył" jest dziś najgorszą klątwą.
rodzic1 (2014.03.27)

info

22  
  3
w SP 25 nie ma placu zabaw
mimimi (2014.03.27)

info

4  
  3
Niech zwolnią ich, mam wykształcenie odpowiednie na miejsce nauczyciela i chętnie podejmę się tej pracy nawet na warunkach gorszych niż teraz mają. Proszę podać gdzie mam złożyć dokumenty
Elizab (2014.03.27)

info

5  
  18
@Elizab - przeczytaj artykuł, pomyśl a potem pisz swoje daleko idące komentarze. Nie chodzi tu o nauczycieli, bo to nie oni są twórcami tego fantastycznego projektu. Można mieć zastrzeżenia do pedagogów, ok, ale nie to jest tutaj tematem. A pomysł asystentów oczywiście jest chory, jak wszystko co dzieje się ostatnio w oświacie.
(2014.03.27)

info

11  
  2
Hehe, no za coś Pani minister edukacji pieniążki musi brać, więc wymyśla co może; ) Pomysł porażka!
abcdef (2014.03.27)

info

10  
  3
Dojdzie do tego, że mądrzy rodzice pozostawią własne dzieci w domu, oferując tym samym lepszą edukację w zamian za kilkugodzinną wegetację w szkołach pod OPIEKĄ (bo przecież nie edukacją) ludzi do tego kompletnie nieprzygotowanych. CZY TAK MA WYGLĄDAĆ EDUKACJA PRZYSZŁOŚCI?
zuuza (2014.03.27)

info

15  
  2
Tak się kończą rządy Platformy
(2014.03.27)

info

5  
  3
Poziom publicznej edukacji będzie tak żenujący, że rodzice będą posyłać dzieci do prywatnych szkół. To do tego zmierza nasz rząd. Tylko głupi rodzice tego nie rozumieją.
oolala (2014.03.27)

info

6  
  1