Miłość od pierwszego chodzenia

11
26.02.2023
Miłość od pierwszego chodzenia
fot. Sebastian Malicki
Niedziela, kilka minut przed godziną 9. Elbląska Bażantarnia. Przy jednej z wiat widać ludzi w charakterystycznych czerwonych czapkach. Podchodzimy, widać w ręku kijki do nordic walking. „Elbląskie Włóczy-kije“ szykują się do weekendowego spaceru. Zobacz zdjęcia.

„Stoi w Bażantarni zgrana drużyna,

to nasz klub sportowy trening zaczyna

Stoją i sapią, biegną i skaczą

Padła komenda: marsz czas zacząć!!!“

(Adriana Dubaj, fragment wiersza Nordic Lokomotiv ze strony klubowej)

 

Nordic walking – forma rekreacji polegająca na marszach ze specjalnymi kijami. Wymyślony został w Finlandii w latach 20. XX wieku, jako całoroczny trening dla narciarzy biegowych - informuje Wikipedia.

15 lat temu na spacer z kijkami po elbląskiej Bażantarni poszła Bożena Ruszkowska, wówczas prezes elbląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego. - 15 lat temu, też w lutym, zaczęłam chodzić po Bażantarni z kijkami. Wielu ludzi zainteresowało się tym, po co mi te kijki. Powiedziałam im, że teraz będzie nowa forma ruchu, nazywa się nordic walking i będę ją wprowadzała w naszym mieście - mówi Bożena Ruszkowska, prezes „Elbląskie Włóczy-kije“

To po co te kijki?

- Nordic walking to sport, rekreacja, ale także rehabilitacja. Chodząc z kijkami odciążamy 90 proc. naszych mięśni. Na nasz organizm ma to super działanie. Jesteśmy dotlenieni, nabieramy wytrzymałości... - wyjaśnia Bożena Ruszkowska.

Zainteresowanie było bardzo duże. „Kijkarze“ zaczęli pojawiać się wszędzie. W firmach, na Uniwersytecie Trzeciego Wieku i Osób Niepełnosprawnych i w różnych innych miejscach. Przybywało szkoleń, warsztatów, a także tego co najważniejsze - spacerów i zawodów sportowych. „Grupowe spacery“ zaczęły się już w marcu.

- Ja właśnie trafiłam do Włóczykijów z Uniwersytetu III Wieku i Osób Niepełnoprawnych. pani Bożenka udzielała nam pierwszych nauk na polanie w Bażantarni. I to był początek tzw. „grupy środowej“, bo spotykaliśmy się w środy. Do tej naszej grupy z czasem dołączał się już każdy, kto tylko chciał - wspomina Krystyna Opalińska.

- Ja o Włóczykijach dowiedziałam się z internetu. Pamiętam, że na pierwsze spotkanie przyszłam okutana w kombinezon, bo akurat śniegu napadało mnóstwo - dodała Barbara Nazarewicz. - To była „miłość od pierwszego chodzenia“.

- Uczyliśmy się chodzić, spacerowaliśmy do Bażantarni. Ludzie dołączali się wykruszali. Niektórzy, jak się nauczyli, to już np. niekoniecznie chcieli chodzić w grupie - mówiła Barbara Ruszkowska.

Dziś przy wiacie rozgrzewa się kilkadziesiąt osób w różnym wieku. - Lubię chodzić i dobrze, że mamy ustalone terminy, bo sama bym się chyba nie zmobilizowała - śmieje się Barbara Nazarewicz. - Już teraz nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy robić coś innego.

Miłość od pierwszego chodzenia
fot. Sebastian Malicki

A spacerują wszędzie: szlakami Bażantarni, po powiecie elbląskim i województwie warmińsko-mazurskim. - Nawiązywanie kontaktów towarzyskich to jest ogromny walor tego sportu. Oczywiście, patrzymy na przyrodę, na mijane atrakcje, ale zawsze znajdzie się towarzystwo do rozmowy - mówiła Krystyna Opalińska. - A oprócz tego wyjeżdżamy na wycieczki. I muszę to powiedzieć, wycieczki są wspaniałe. Mamy też np. spotkania patriotyczne, ale także różne inne. Czasami zwariowane, jak np. spotkanie, na które trzeba było przyjść z płetwami.

Ale nordic walking to nie tylko rekreacja, ale także rywalizacja sportowa. Największą imprezą sportową w tej dyscyplinie był rozgrywany w sierpniu 2016 roku Puchar Świata w Bażantarni. - Są wśród nas mistrzowie Polski, Europy i Świata w rożnych grupach wiekowych. Od pięćdziesiątki w górę - mówi Bożena Ruszkowska. - Ja mile wspominam mistrzostwa świata i mistrzostwa Europy, gdzie wygrałam w swojej grupie na dystansie 21 kilometrów.

- Uwielbiam kolekcjonować medale. A jak się uda stanąć na podium, to radość jest jeszcze większa - dodała Barbara Nazarewicz. - Jak tylko można gdzieś pojechać, to korzystam z tego.

 

„Chodzimy z kijami już latek parę,

Zima czy lato, my chodzimy stale.“

(Henryk Kamiński „Elbląskie Włóczy-kije“ (fragment wiersza ze strony klubowej)

SM

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

W zasadzie powinni chodzić do Włóczysk. Ale szacunek i podziw za wytrwałość i że im się zwyczajnie chce. To nie jest obecnie powszechna cecha w narodzie.
29A/2 (2023.02.26)

info

10  
  2
Ło matko i córko !!! Jestem pełen podziwu, że w środku nocy ludziska już po śniadaniu i gdzieś chodzą. O 9 rano to ja dopiero na drugi bok się przewracam
Antoni Kosiba (2023.02.26)

info

11  
  8
Serdeczne pozdrowienia dla Pani Bożenki. Jest to osoba godna naśladowania, pełna życia, jest pasjonatką zdrowego trybu życia, pełna ciepła i dobroci dla innych. Panią Bożenkę poznałam w Krynicy Morskiej. Takiej opiekunki ratowników wodnych życzyłabym wszystkim młodym ludziom. Jej zaangażowanie żeby im niczego nie brakowało podczas pracy na plaży i po pracy, żeby nie byli głodni można porównać tylko do opieki serdecznej matki.
pieleg (2023.02.26)

info

12  
  2
Miszczostwa nordic walking w płetwach na 10 km
(2023.02.26)

info

2  
  3
@Antoni Kosiba - No i nie masz z kim pogadać, dlatego te swoje bzdury tu wypisujesz. Mało śmieszny ten twój bełkot. Męcz tym swoich znajomych, hmm nie słuchają.
(2023.02.26)
Jak patyczaki lezą przez Bażantarnię to muszą trzy lub cztery obok siebie i nie ustąpią bo gęby im się nie zamykają...
(2023.02.26)

info

13  
  5
Faktycznie miejscami zajmują całą szerokość ścieżki. Można chodzić dwójkami. Będzie miejsce i dla biegaczy i dla rowerzystów.
Tak to widzę. (2023.02.26)

info

12  
  2
Jak to dobrze biegać rano gdy nie ma "łazików" 9 to już prawie południe
:-) (2023.02.27)

info

3  
  0
To jak z początek z horroru. "Przy jednej z wiat... " Tajne miejsce spotkań tajnej sekty ?
:-) (2023.02.27)

info

0  
  3
Nie ma młodych ludzi...
Jola1234 (2023.02.27)

info

5  
  1